Co można zrobić ze śmieci : Sztuka i Śmietnisko?

śmietnisko -wasteland

W zasadzie można by pomyśleć, że tytuł jest typowym masłem maślanym lub, jeśli ktoś lubi mądrzejsze i dumnie brzmiące słowa ,pleonazmem. Poza tym w tej w większość wpisów dotyczyła większej lub mniejszej sztuki lub artyzmu. Dla czego dzisiejszy odcinek  miałby być lepszy od pozostałych?

Trudne pytanie i to jeszcze zadane samemu sobie. Do popełnienia dzisiejszego wpisu zainspirowało mnie poniższe zdjęcie.

sztuka recykling

Portrety wykonane z misternie ułożonych odpadów ( tak założyłem, lub wyobraźnia mnie poniosła) pozwoliły przypomnieć sobie o filmie w którym pokazany jest proces powstawania są podobnych dzieł. Co prawda nie jest to najnowszy film jednak chyba mało osób o nim słyszało.

Śmietnisko – Film, sztuka czy reportaż ze składowiska?

Film śmietnisko można rozpatrywać w kilki płaszczyznach. Artystycznym, społecznym oraz środowiskowym. Zacznijmy jednak od początku czyli od tego o czym jest ten film .

Film jest zapisem przygody  twórcy pop-artu Vika Muniza, który opuszcza swój dom na Brooklynie, aby wyruszyć do ojczystej Brazylii. Udaje się na największe na świecie składowisko śmieci, Jardim Gramacho, zlokalizowane na obrzeżach Rio de Janeiro. Celem jego wyprawy jest realizacja projektu,  mającego za zadanie poprawę warunków oraz ogólne mówiąc życia lokalnej społeczności pracującej na pobliskim składowisku. Nowojorski artysta fotografuje grupę pracowników – catadores, tak  nazywa się „recyklerów z wyboru”. Poza fotografią tworzy z odpadów znalezionych na składowisko obrazy? Płaskorzeźby? Dzieła sztuki przedstawiające brazylijskich samozwańczych zberaczy, których w naszych warunkach można by  określić mianem Ediego. Są to mówiąc wprost zbieracze materiałów, nadających się do ponownego przetworzenia.Wartością podkreślającą piękno filmu może być wykorzystana muzyka Moby’ego.

Poza wartością artystyczną, dla mnie osobiście ciekawym doświadczeniem było przyjrzenie się chociaż przez chwilę działaniom tak dużego składowiska, chociaż nie oszukujmy się film bez historii tamtejszych ludzi byłby nudny.  Oglądaliście? Podzielcie się swoimi wrażeniami.

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz