Co Ty Wiesz o obiegu zamkniętym?

Coraz częściej w różnych kanałach informacyjnych pojawia się termin „gospodarka w obiegu zamkniętym”. Ponieważ jest to termin bardzo ściśle związany z gospodarką odpadami, postanowiłam się chwilę nad nim zatrzymać i pokrótce opowiedzieć o co chodzi.

 

Obecna gospodarka opiera się niestety na modelu wydobycie- produkcja- użycie- wyrzucenie. Model gospodarki w obiegu zamkniętym stanowi o tym, że wyprodukowany odpad staje się automatycznie surowcem, który potem można wykorzystać.

 

Strategia gospodarki o obiegu zamkniętym wspierana jest przez Komisję Europejską i zakłada realizację licznych wytycznych, w najbliższych latach będą to między innymi:

  • zharmonizowane i prawnie wiążące od roku 2018 wskaźniki, dotyczące efektywności wykorzystania zasobów, umożliwi to odpowiedni pomiar zużycia zasobów,
  • do końca roku 2015 publikacja pakietu legislacyjnego w sprawie odpadów tzw. „Zero odpadów dla Europy”
  • polityka produktowa i ekoprojekt, głównie za sprawą Dyrektywy Ecodesign
  • zrównoważone budownictwo, zgodne z zasadami BAT oraz wprowadzenie norm na każdy materiał użyty w budynku
  • podatki, finansowania, zamówienia

 Mówiąc o gospodarce w obiegu zamkniętym nie sposób nie wspomnieć o co- processingu. Obecnie staje się on coraz popularniejszym zjawiskiem z zakładach odzysku termicznego jakimi są cementownie. Co- processing jest to proces współspalania paliwa alternatywnego, pozwalający na równoczesny recykling energetyczny i materiałowy. W skład tego procesu mogą wejść aż trzy procesy, z wyszczególnionych w Ustawie o odpadach, procesów odzysku i recyklingu. Jest to proces R1- czyli odzysk energetyczny, R4- recykling/ odzysk metali i związków metali oraz R5- recykling/odzysk innych materiałów nieorganicznych.

 Idea gospodarki w obiegu zamkniętym stawia dopiero swoje pierwsze kroki w Europie. Myślę jednak, że już wkrótce, o gospodarce szanującej zasoby naturalne Ziemii usłyszy się nie tylko w kontekście przemysłu budowlanego i mam nadzieję, że na jej efekty nie przyjdzie długo czekać.

 

Monika Michalska
Odpadyblog.pl

 

  • J.Sz.

    Nie jest żadnym zaskoczeniem, że zmiany przybierają taki kierunek, szczególnie w UE. To zresztą kolejna konsekwencja rozwoju zrównoważonego. Nazwa „Zero odpadów dla Europy” jest trochę nazbyt optymistyczna, ale pomarzyć zawsze można ;)

    „Co- processing jest to proces współspalania paliwa alternatywnego, pozwalający na równoczesny recykling energetyczny i materiałowy.” – powinno być „odzysk energetyczny i materiałowy”, energii się nie recyklinguje z definicji. Ale miło, że praktyka współspalania RDF/SRF dorobiła się własnej nazwy.

    • Monika Michalska

      Istnieje pojęcie tzw. „recyklingu energetycznego”, który polega na odzysku energii zużytej na wytworzenie wyrobu, który po zużyciu trafia zazwyczaj na składowisko.Stąd użycie przeze mnie takiego zwrotu w artykule.

      • J.Sz.

        A to Ci dopiero paradoks. Z której to ustawy taka definicja?

        • Monika Michalska

          Nie napisałam, że jest to definicja. Po prostu jedno z wielu sformułowań jakie można usłyszeć rozmawiając o odzysku materiałowym i energetycznym. Nie rozumiem skąd ta ogromna chęć do zamknięcia wszystkiego w ramach definicji. Wydaje mi się, że czasami warto spojrzeć na niektóre rzeczy szerzej niż przez pryzmat sztywnych sformułowań.

          • J.Sz.

            Trochę rozumiem: czasem łatwiej powiedzieć „wysypisko” niż „składowisko”. Nie wszystko musi mieć swoją ścisłą definicję, ale gdy się modyfikuje słowo które ją ma, należy uważać.
            ‚Recykling energetyczny’ jest intuicyjnie zrozumiały, jednak gdy człowiek sobie przypomni, że „recykling to odzysk inny niż energetyczny” pojawia się lekki zgrzyt.
            Ale nie przejmuj się, pewnie jestem jedyną osobą na świecie której to przeszkadza ;)
            A artykuł dobry – żeby nie było.

          • Piotr

            Nie ma recyklingu energetycznego. Energia zuzyta na wyprodukowanie danego produktu jest zawsze nieporownywalnie większa nic zawarta w nim kalorycznosc. (wydobycie/uprawa, transport, przetworzenie, transport, opakowanie). Wniosek, spalanie się zupelnie nie opłaca.
            Spalanie idzie tez niestety w przewinym kierunku niz prawdziwa gospodarka o obiegu zamkniętym. Circular Economy moze tylko byc pełne i prawdziwe, jeśli konsekwentnie będziemy przeprojektowywali produkty i systemy tak, aby wykorzystywały jak najmniej nowego surowca.

            Artykuł dobry, do momentu pisania o co-procesowaniu, który jeszcze raz powiem, przynosi więcej szkod dla całego systemu circyla economy niz pozytku:
            http://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/Spalarnie-odpadow-przeszkoda-rozwoju-gospodarki-obiegu-zamknietym-1188.html

            z pozdrowieniami,
            Piotr

          • J.Sz.

            Oczywiście, sprawność każdego procesu jest zawsze mniejsza niż 100%, ale to nie powód żeby zrezygnować z tej porcji energii którą da się odzyskać.
            A co do recyklingu surowców – jest korzystniejszy niż odzysk energii w ogólnym rozrachunku, i nawet jest to wskazane w ustawie (hierarchia postępowania z odpadami). Po prostu my w gospodarowaniu odpadami raczkujemy, i sam fakt że odchodzi się od składowania na rzecz innych metod (w tym ich spalania) jest postrzegany jako wielki sukces. Poza tym, ostatnio mamy coś w rodzaju mody na spalanie odpadów – to takie… „international” ;) Wierzę, że to zjawisko przejściowe, i tak jak dzisiaj odchodzi się od składowania, tak w przyszłości będzie się odchodziło od spalania by pójść bardziej w stronę „czystego” recyklingu.

            A od siebie dodam tylko, że ostatnio stałem się zwolennikiem składowania odpadów. Spójrzcie na to w ten sposób – tworzymy magazyny surowców dla przyszłych pokoleń. Skończy się węgiel, skończy się ropa, ale będą odpady… a my będziemy dysponować ich ogromnymi złożami. ;) Czy to odzysk energii, czy to recykling, na pewno w przyszłości powstaną wydajniejsze techniki ich przetworzenia niż obecnie…

          • Piotr

            Rzeczywscie, tak się to w Polsce przedaje: Jako sukces! http://portalkomunalny.pl/spalarnie-odpadow-eksploatacje-czas-zaczac-325781/

            Wierzę, zę tak, to jest momemnt przejsciowy, ale problem w tym, że budując nowe spalarnie wydłużamy ten moment, i ptak nrapwde kosztem rozwoju dużo szybszych i tańszych systemów gospodarki odpadami. Rozbudowa wielkich spalarni tylko hamuje taki rozwój, a wręcz odwortnei, napędza jeszcze bardziej zwiekszone wytwarzanie odpadów. Popatrzcie na Danie. Rozbudowała spalarnie lata temu, a teraz ma najwyższe w Europie poziomy wytwarzania odpadów na głowe (ponad 800kg/rok/osobe) i jest w pułapce.

            Kiedy wreszcie to zrozumiecie? takze na tej stronie zamiast bardz płytko lizać temat? Skłądowanie ma sens? pod pewnymi względami tak: np wieksza elastycznosc (składowisko można zamknąć i tyle), ale czy można powiedzieć, że w przysżłości to będzie nasz zasób? Wątpliwe.
            pzodr,
            Piotr

          • J.Sz.

            Hola, hola. Ten wąż pożera własny ogon już od dłuższego czasu, więc nie ma co się dziwić, że zaczyna się krztusić. A dlaczego?
            U nas problem polega między innymi na tym, że ludziom, którzy projektują nowe systemy i technologie brak umiejętności/siły przebicia żeby je wdrożyć. Mówię na przykład o tych „dużo szybszych i tańszych” systemach. W takim wypadku nowe rozwiązania są możliwe tylko wtedy, gdy są ulepszoną wersją starych. I wiem, że jest to śmierć innowacji, ale najwidoczniej sam nowy pomysł nie wystarcza – nawet, gdy jest dobry. Nie w tym kraju.
            Jest to blokowane również przez biurokrację, której wypaczenie przybiera coraz to nowe formy. Teraz to nie ludzie tworzą prawo, tylko prawo tworzy ludzi (a co za tym idzie, wszystko inne).
            Tak więc natychmiastowe uzdrowienie gospodarki odpadami nie jest możliwe, o ile nie uzdrowi się prawa oraz tak naprawdę ludzkiej mentalności. A do tego trzeba charyzmatycznego geniusza-wizjonera, który chyba jeszcze się po prostu nie urodził…
            Dla nas pozostaje cierpliwe podążanie drogą „na około” i cieszenie się z ‚małych’ sukcesów dużych spalarni, przymykając oko na to, że jest to rozwiązanie kalekie. Ale prowadzące być może do lepszej przyszłości. Po prostu powoli, a nie na drodze rewolucji, w tym wypadku recyklingowej.
            Nie mówię, żeby pozostawać zupełnie pasywnym, ale nie można oczekiwać cudów po rzeczywistości, która na razie cudowna nie jest. Baby steps & patience.
            Pozdrowienia.

          • Piotr

            Dobrze powiedziane.
            Ja bym jednak nie był tak pesymistyczny. Mamy przykłady równie „beznadziejnych” przypadków: Capannori, Argentona, Lublana – te miasta zastały twarde głowy i prawie gotowe sprojekty spalarni… 10-15 lat temu, a dziś mają jedne z najlepszych gospodarek odpadami w EU. Wiecej: http://www.zerowasteeurope.eu/downloads/

            I apropo innowacji. Tak oczwiscie. Tylko w odpadach to często chodzi nie o innowacje technologiczne ale powrót do pewnych społecznych zachowań, które już dziłały świetnie kiedyś. np system kaucyjny. ale tez wielu innych: minimalizacja, reuse, slektywna zbiorka.

            No nica tam, bądzmy dobrej myśli, bo jak obserwuje to co się dzieje w środowisku NGOsów w Polsce od jakiegoś roku, to widzę, że zmiany idą! :)

            Apeluję o więcej pozytywnych artykułów na tym portalu, trzeba tworzyć pewną narrację w miediach na ten temat, inną niż do tej pory. – nastawioną na promowanie spalania jako cudownego rozwiązania.

            Z pozdrowieniami,
            Piotr Barczak

  • Jarek Ess

    Radom. Radom Lokalnehttp://radomlokalne.pl/”>Ogłoszenia Radom. Radom Lokalne