Co w e-ZSEE piszczy?

Witajcie.
Wakacje, czyli czas w którym jesteśmy bardziej rozprężeni, dobiegają końca. Chociaż w przypadku studentów wakacje to pojęcie względne, jakkolwiek by nie było zabieram się do roboty :).  Jeśli chodzi o bloga to zapewne niedługo można się spodziewać pewnych zmian jeśli chodzi o kwestie techniczne, ale o tym będziemy informować na bieżąco.O czym w dzisiejszym wpisie? E- Elektro- smieci, czyli o komputerach i o tym co w nich siedzi.

Jeszcze parę lat temu komputer stacjonarny był czymś co zwykły szary Kowalski chciał posiadać w swoim domu na swoim biurku. Pecety istnieją w niejednym domu, niejednym zakładzie pracy czy w niejednym miejscu na ziemi. Postęp technologiczny jednak skutecznie je spycha do świata odpadów na rzecz laptopów,tabletów,notebooków czy ultrabooków.  Otóż mam takie pytanie do Was. czy kiedykolwiek zastanawialiście się co tak naprawdę odzyskuje się ze zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w ogóle?

Większą część informacji  na ten temat stanowią tzw. ” straszaki”. Śmierć pod postacią diabelskiego kadmu, paraliż spowodowany zwodniczo błyszczącą rtęcią. Czy oddając ZSEE, oraz jak to nazwałem na potrzeby wpisu e-ZSEE do punktu zbiórki, wiemy coś więcej na temat odzysku zużytego sprzętu elektronicznego i elektrycznego?

Gdzie miejsce na konkrety ja się pytam. Komputeryzacja pełną gębą, coraz to nowsze,mniejsze i szybsze komputery są dostępne na rynku a problem ich odzysku nadal gdzieś zostaje z tyłu.
Wiadomo, że są akcje informacyjne. Niektóre całkiem z przytupem. Jednak tematyka odpadów  u większości społeczeństwa nadal (według mnie) kojarzy się z nudą. Jeśli jakieś informacje pojawiają się na ten temat w mediach to albo o takich godzinach, że normalny człowiek pracuje ciężko na chleb albo właśnie przyszedł z pracy i  przysypia lekko bo chce odpocząć po ciężkim dniu.
To tylko moje spostrzeżenie, może nie jest wcale tak źle jak mi się wydaje.  Gdzie wspomniane wcześniej konkrety? W ostrzeżeniach przed groźnymi substancjami?

Faktem jest, że trzeba zwracać uwagę na niebezpieczeństwa zatrucia czy trwałego uszczerbku na zdrowiu. Ostrożności nigdy za wiele, jak to się zwykło mówić.Jednak spójrzmy na problem nie jako na tykającą bombę która zniszczy całą ludzkość  lecz na jedną z kopalń surowców, które znajdują się w ZSEE czy w ogóle w odpadach. Dobrze jest przecież wiedzieć, co tak naprawdę z konkretnego elektro-śmiecia można odzyskać. Postanowiłem rozwiać tą sferę przepełnioną ostrzeżeniami przed rtęcią,kadmem,freonami i innymi groźnymi pierwiastkami i substancjami.  Co odzyskuje się z ZSEE ? Spójrzmy na elektoro-odpady z perspektywy starego, niepotrzebnego „szaremu Kowalskiemu”, komputera:)

Ponadto jeśli chodzi o takie rzeczy jak :
– CD ROM :  50% odpadów żelaznych oraz 50% tworzyw sztucznych
– Klawiatura : 99% tworzywa sztucznego plus przewody miedziane
– Wentylator : 95% aluminium, 4% tworzywa sztucznego (np. polipropylenu), 1% innych metali

Co można wykorzystać ponownie z tego zostało wymienione powyżej?
Na pewno wszelkie odzyskane metale takie jak aluminium i miedź mogą być ponownie przetopione i ponownie zastosowane do produkcji nowych urządzeń elektronicznych.
Jeżeli chodzi o szkło to zdecydowana jego większość zostaje poddana recyklingowi
Tworzywa sztucznego: 100% recyklingowi.
Tworzywa sztuczne takie  pozyskane z różnych elementów starego peceta są najczęściej wykorzystywane jako surowiec do produkcji innych elementów. Czy będą to nadal obudowy komputerów czy nie zależy już od producenta. Równie dobrze proces recyklingu może takie sztuczne tworzywo zaprowadzić do świata mody i wykorzystać jako tkaniny.

Układy elektroniczne stosowane w komputerach i nie tylko to cenne źródło takich pierwiastków jak miedź, złoto,srebro, pallad itp. Na szczęście możemy wszystkie je odzyskać i użyć ponownie. Szkoda by było szczególnie narazić metale szlachetne na marnowanie się na składowisku. Chyba właśnie obecność złota, srebra i cennych pierwiastków w zużytym sprzęcie elektronicznym i elektrycznym najbardziej rozbudza wyobraźnie osób interesujących się recyklingiem. :)

Tematyka odpadów jest na pierwszy rzut oka nudna. Mimo, że rozwijaj się z każdym dniem dynamicznie to na niektóre odpady jak na razie nadal nie ma złotej rady, mowa tutaj głównie o odpadach przemysłowych. Bądźmy jednak eko-odpado-recyklo-optymistami. Podobnie jak w medycynie, z czasem pojawiają się coraz to doskonalsze szczepionki i sposoby leczenia chorób, które wcześniej nie były uleczalne, tak i z odpadami nauczymy sobie dawać radę. Na zachodzie jak to zawsze bywa, wygląda to lepiej, ale zawsze można wykorzystać taką sytuację do pogłębiania swojej wiedzy:)

Bądźmy eko-odpado-recyklo-optymistami i twórzmy nowe rozwiązania. Może nie wszystkie już i nie wszystkie teraz, ale krok po kroku damy radę.

Pozdrawiam,
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl