Człowiek kontra przyroda – oceniamy oddziaływania na środowisko

Wpływ człowieka na środowisko naturalne jest faktem niepodważalnym, chociaż można się kłócić co do wielkości tego wpływu. Czy człowiek całkowicie destabilizuje przyrodę, czy może nasze życie i bytowanie jest wręcz niezauważalne dla świata na przestrzeni istnienia naszego gatunku? Niezależnie od tego, jak bardzo (nie)oddziałujemy na środowisko, praktycznie jest zakładać najgorszą z możliwych opcji – i pod jej kątem opracować sposoby niwelowania naszego potencjalnie złego wpływu na naturę.
W ten sposób powstały na przykład nowoczesne filtry oczyszczające spaliny, ekrany akustyczne tłumiące hałas, lub po prostu racjonalne zasady wykorzystania zasobów naturalnych. Mamy zatem pewne metody ochrony środowiska, a nad ich wdrażaniem powinno czuwać prawo. Jedną z jego konsekwencji jest tzw. procedura oceny oddziaływania na środowisko która stanowi jeden z głównych instrumentów ochrony środowiska.

A było to tak…

Rok 1969 był dość szczególny w kontekście ochrony środowiska. To właśnie wtedy został opublikowany raport sekretarza ONZ U Thanta „The problems of human environment”, który wskazywał, że działanie człowieka może być potencjalnie destrukcyjne dla przyrody.
Zainicjował on wzrost zainteresowania problemami środowiska naturalnego, w konsekwencji doprowadził do utworzenia koncepcji rozwoju zrównoważonego, a także nadał kształt współczesnej ochronie środowiska.
W tym samym roku w Stanach Zjednoczonych pojawiła się NEPA (The National Environmental Policy Act), stanowiąca zbiór zasad, jakim miała się kierować polityka środowiskowa USA. Oznaczało to też światowy początek tzw. ocen oddziaływania na środowisko (nazywanych dalej OOŚ), które później zostały zapożyczone przez inne państwa, w tym przez Polskę w 1990 r.
Obecnie Polskie prawo w tym zakresie regulują dwa akty prawne:
– Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko
– Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko

Czym jest procedura OOŚ?

Oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko składają się z trzech elementów:
– sporządzenie i weryfikacja raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (tzw. raport OOŚ), który jest kluczowym elementem całej procedury
– uzyskanie opinii i uzgodnień określonych ustawą
– zapewnienie społeczeństwu możliwości udziału w postępowaniu

źródło: www.eco-watt.pl

źródło: www.eco-watt.pl

W praktyce wygląda to tak: powstająca inwestycja wymaga pozwolenie na budowę, a w tym również decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – którą inwestycja może otrzymać, jeśli jest „bezpieczna” dla środowiska, tj. nie przekracza norm emisyjnych (np. spaliny), nie jest uciążliwa, nie stanowi zagrożenia dla człowieka, okolicznej fauny i flory itd. Jeśli kwestie te nie są jasne (a często nie są), to przeprowadza się procedurę OOŚ.
W pierwszej kolejności przedsięwzięcie jest kwalifikowane do jednej z dwóch grup (ich rodzaje są ściśle określone w wymienionym wcześniej rozporządzeniu), są to:
- przedsięwzięcia mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko
- przedsięwzięcia mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko.  

Pierwsza grupa wymaga przeprowadzenia postępowania OOŚ zawsze, druga wtedy, gdy odpowiedni organ uzna to za niezbędne.

 Organem prowadzącym postępowanie jest (zazwyczaj) wójt, burmistrz lub prezydent, który wszelkie decyzje wydaje po konsultacjach z regionalną dyrekcją ochrony środowiska oraz inspektorem sanitarnym.

Raport OOŚ

Raport OOŚ jest kwintesencją całej procedury, i określa w jakim stopniu konkretne przedsięwzięcie wpływają na przyrodę i człowieka. Sporządzenie raportu leży po stronie inwestora (czy raczej osób, które do tego wyznaczy). Obecnie osoby sporządzające raport nie muszą posiadać żadnej licencji czy uprawnień, więc teoretycznie taki raport może sporządzić każdy, chociaż w praktyce zajmuje się tym grupa osób o odpowiednim doświadczeniu i umiejętnościach.
Ogólny zakres raportu jest opisany w artykule 66. wymienionej wcześniej ustawy, powinien  się w nim znajdywać min. opis samego przedsięwzięcia i jego otoczenia (lokalizacji), wariantowanie inwestycji (o tym za chwilę), określenie rodzajów i natężeń oddziaływań przedsięwzięcia (również w skrajnie ekstremalnych sytuacjach, np. podczas awarii), opis metod prognozy tych oddziaływań oraz ich niwelowania, propozycje monitoringu, analiza tzw. konfliktów społecznych i wiele innych.
Kluczowa część raportu poświęcona jest oczywiście oddziaływaniu inwestycji względem środowiska i człowieka.


Przykład propozycji monitoringu z raportu OOŚ – w tym przypadku dla składowiska odpadów azbestowych

Warianty, minimalizacje i kompensacje

W raporcie inwestycja powinna być wariantowana tj. powinno być wymienione kilka sposobów (wariantów) jej realizacji. Warianty mogą polegać np. na alternatywnej lokalizacji lub stosowanej technologii. Każdy wariant powinien być przeanalizowany pod kątem oddziaływań na środowisko. Twórcy raportu powinni również wskazać wariant najbardziej opłacalny dla inwestora oraz środowiska (wraz z odpowiednim uzasadnieniem), a także przeanalizować wariant „zerowy” – polegający na zaniechaniu inwestycji.
W części dotyczącej wpływu na środowisko, każde oddziaływanie powinno być podzielone na konkretny rodzaj np. bezpośrednie, skumulowane, chwilowe, długoterminowe itd. W parze z oddziaływaniami powinny iść zabiegi mające na celu ich zmniejszanie, czyli minimalizacje.
Przykład: minimalizację emitowanego hałasu w fazie budowy inwestycji można osiągnąć poprzez zastosowanie odpowiednio dobranych pod tym kątem urządzeń albo dostosowanie harmonogramu pracy tak, aby emitowany hałas był jak najmniej uciążliwy.
Nie zawsze jednak oddziaływanie da się zminimalizować – dobrym przykładem jest wycinka lasu. W takich przypadkach szuka się sposobów na tzw. kompensację. Nawiązując do przykładu z wycinaniem lasu, kompensacją mogłoby być zasadzenie drzew w innym miejscu.
Minimalizacje i kompensacje często nie są doskonałym rozwiązaniem względem środowiska, ale równie często stanowią zadowalający kompromis pomiędzy ludźmi a przyrodą.

Nasza rola w procedurze

My jako zwykli szarzy ludzie również mamy coś do powiedzenia, szczególnie, jeśli w sąsiedztwie wznoszą nam obiekt w rodzaju spalarni odpadów. Możemy się niepokoić pojawieniem się dymu, smrodu czy może po prostu obniżeniu walorów krajobrazowych (choć zazwyczaj nasze obawy są na wyrost – takie instalacje podlegają naprawdę ogromnym restrykcjom jeśli chodzi o emisje, a nowoczesna architektura sprawia, że i do walorów widokowych ciężko się przyczepić). Dlatego procedura OOŚ jest otwarta dla zwykłych ludzi – żeby można było rozwiać swoje wątpliwości – lub w przeciwnym przypadku, zakwestionować pewne rozwiązania.
Dzieje się to na dwóch etapach – po pierwsze, o odpowiednie informowanie osób potencjalnie zainteresowanych (czyli ludzi mieszkających w okolicy przedsięwzięcia) powinien zadbać sam inwestor, bowiem leży to w jego interesie, by prowadzona przez niego działalność była dobrze postrzegana. Przeprowadzone na jego polecenie ewentualne konsultacje społeczne i kampanie informacyjne również powinny być opisane w raporcie OOŚ (rozdział poświęcony analizie konfliktów społecznych).
Drugi etap to moment gdy ukończony już raport OOŚ jest wyłożony do publicznego wglądu. Organ prowadzący postępowanie zgodnie z ustawą ma dać społeczeństwu możliwość udziału w procedurze OOŚ, zbierając uwagi i opinie, które później bierze pod uwagę podczas wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
Sama decyzja jest więc wydawana na podstawie:
– uzgodnień i opinii wydanych przed regionalnego dyrektora ochrony środowiska, inspektora sanitarnego i innych
– zawartości raportu OOŚ
– opinii i uwag społeczeństwa
– postępowania transgranicznego, jeśli zostało przeprowadzone (w przypadku, gdy inwestycja oddziałuje na tereny poza granicami kraju)

Człowiek w świecie przyrody… czy przyroda w świecie człowieka?

Procedura ocen oddziaływania przedsięwzięć na środowisko jest więc tarczą, która chroni środowisko (a także zwykłych ludzi) przed negatywnym wpływem działalności człowieka, przede wszystkim nie dopuszczając do zaistnienia sytuacji, w której taki wpływ mógłby się pojawić.
Daje też możliwość wypowiedzenia się zwykłym ludziom, co z pewnością jest rzeczą bardzo pożądaną.
Ciężko się tu doszukać wad takiego rozwiązania – jeżeli przeprowadzone jest zgodnie z ustawowymi wytycznymi, zapewnia optymalny poziom bezpieczeństwa zarówno dla nas, jak i natury.

Pozdrawiam, Jakub Sz. – odpadyblog.pl