Definicja utylizacji odpadów

14171751356_29e604dcc5_k

Utylizacja odpadów. Co to w ogóle jest i jaka jest tego czegoś definicja? To słowo pojawia się wszędzie. Jedni je uwielbiają inni wręcz nienawidzą. Tak samo jak niektórzy denerwują się na określenie odpadów mianem śmieci. Jest to co prawda kwestia języka potocznego ale niejednokrotnie potrafi wykazać niezrozumienie tematu osoby posługującej się takimi sformułowaniami. Czym utylizacja różni się od recyklingu, odzysku oraz najważniejsze pytanie jakie powinniśmy sobie zadać to czy utylizacja jest w ogóle częścią gospodarki odpadami? Odpowiedź na to pytanie z punktu widzenia osoby, której nie kładziono różnic językowych od podstaw wydaje się błaha. Czy jednak tak jest ? Czy utylizacja odpadów ma jakiekolwiek znaczenie?

Utylizacja odpadów – kilka słów wstępu.

Słowo „utylizacja” swoje korzenie ma hen daleko za horyzontem. Żeby genezę tego słowa odnaleźć powinniśmy kierować się na zachód. Tam gdzie zakochani spacerują nad Sekwanę przy dźwiękach akordeonu, tam gdzie znajdują się Pola Elizejskie i wreszcie tam gdzie przy zachodzie słońca tryumfuje słynna Wieża Eiffela. Mowa oczywiście o Paryżu. Utylizacja czyli po francusku „Utylization” oznacza nic innego jak wykorzystanie odpadów jako surowców wtórnych.

Czym zatem jest surowiec wtórny?

Mógłbym powiedzieć, że surowiec wtórny jaki jest każdy widzi. Jednak być może definicja nie dla każdego jest oczywista. Te osoby, które już znają odpowiedź muszę przeprosić za chwilowe przynudzanie a osoby które chcą dowiedzieć się czegoś więcej proszę o jak najszybsze zamienienie się w słuch.

Surowce wtórne :  to odpady i wszelkie zużyte produkty nadające się do dalszego przekształcania.

Krótko i na temat? Być może za krótko? Cóż jak to mówią niektórzy „nikt nie jest doskonały”. W razie jakichś pytań zapraszam do komentowania i dyskusji. Z chęcią rozwieję Wasze wątpliwości.  Wróćmy jednak do podstawowego problemu nakreślonego w dzisiejszym wpisie. Skoro pod pojęciem utylizacja odpadów rozumie się wykorzystanie odpadów jak surowców wtórnych, to czy to przypadkiem nie wiąże się z pojęciem takim jak odzysk odpadów? Czy utylizację przypadkiem nie rozumiemy zbyt potocznie jako zniszczenie odpadów?

Czy odpady można zniszczyć i czym jest unieszkodliwiane odpadów?

Oj widzę, że mocno zaczynam płynąć z tematem i filozofować ponad miarę. Jednak te pytania są dosyć istotne w zrozumieniu czym tak naprawdę jest gospodarka odpadami jako dziedzina nauki, bo moim zdaniem za taką należy ją uznawać. Fakt, że mocno „wielobranżowa” ale mimo to nadal to dziedzina:). Zacznijmy od tego, czy w ogóle jesteśmy w stanie zniszczyć do ostatniego śmiecia odpady. Wyobraźmy sobie, że chcemy się pozbyć dajmy na to składowiska odpadów. Jak możemy tego dokonać?

-Podpalić wszystkie składowane odpady?
Nawet jeśli odpady spłoną doszczętnie to dosyć agresywnie wpłyniemy na stan atmosfery. Zanieczyścimy ją a więc odpady zamienią się miejscem ze spalinami… kiepski pomysł.

-Może utopić śmieci gdzieś na dnie oceanów w szczelnych pojemnikach? 
Niestety, na dnie morza w szczelnych pojemnikach i poza zasięgiem naszego wzroku odpady nadal będą śmieciami i zagrożeniem dla środowiska.

przekształcanie odpadów

Przykładów można by wymieniać pewnie w nieskończoność ale myślę, że już po tych dwóch widać. Nie da się „zniknąć” w cudowny sposób odpadów. One będą zawsze, można je co najwyżej w jakiś sposób przekształcać. Pojawiać śmieci nam się będą wszędzie, bez względu na to jaką metodą będziemy je chcieli potraktować. Nie tam to tu. Nie tędy to owędy nas zaatakują. Jak można przekształcać odpady? Odpowiedź z boku na obrazku. My zadajemy sobie pytania przecież o utylizację i o to co więcej można zrobić z odpadami?  Po pierwsze primo –  odpady można unieszkodliwiać.

Unieszkodliwianie odpadów :  to jeden z elementów składowych gospodarki odpadami.  Definicja z ustawy o odpadach jest dosyć zawiła i sprowadza się do znanego nam zadania z języka polskiego – „co autor miał na myśli”. Zawsze lubiłem analizować wiersze, jednak dzisiaj oszczędzę Wam tej (wątpliwej?) przyjemności. Unieszkodliwianie odpadów to krótko mówiąc szereg procesów technologicznych/biologicznych/chemicznych, które mają na celu zminimalizowanie do minimum a nawet (o ile to możliwe) zneutralizowanie wpływu odpadów na środowisko oraz organizmy żywe w tym przede wszystkim człowieka. Unieszkodliwianie odpadów powinno mieć miejsce wtedy, gdy w procesie produkcji nie udało nam się zastosować tzw. metody „zero waste”, czyli nie uniknęliśmy powstawania odpadów na jakichś etapach produkcji. Zgodnie z tą zasadą różne niepotrzebne rzeczy w różnych momentach wytwarzania produktu powinny być od razu zagospodarowywane, między innymi poddawane odzyskowi. Czy taka definicja pasuje nam do Utylizacji? Czy tak powinniśmy mówić poprawnie? Utylizacja to unieszkodliwienie? Dla mnie to jeszcze nie jest to. Skoro nie trafiłem z definicją to lecimy dalej.

Recykling – modne to ale co za diabeł się za tym kryje – Ekolodzy?

Oczywiście należało by zacząć od tego, że jest to jedna z form ochrony środowiska, tak samo jak gospodarka osadami… bla bla bla, kto ma czas na czytanie takich głupot. Od tego są komentarze, jak ktoś nie komentuje znaczy się że nie chce albo wszystko wie. Jak wie to pewnie już dawno przeskoczył na inną stronę :).

Recykling – jest dzieckiem odzysku. To znaczy, że gdzieś nad nim w hierarchii jest coś takiego jak odzysk. Nie nie nie, zacznijmy po kolei bo się nam wszystko pomyli. Recykling polega na tym, że odpady są ponownie przetwarzane na produkty, materiały lub substancje których możliwe jest ponowne wykorzystywane  W ramach obecnie modnego recyklingu możemy robić prawie wszystko tzn. ponownie przetwarzać materiały, ale niestety nie możemy odzyskiwać energii i nie wolno nam recyklingować materiałów na paliwa. Cholera znowu ten odzysk nam się wtrąca… może jednak utylizacja to nie recykling? Coś jest wyżej i może tym warto się zainteresować?

Odzysk odpadów – rozwiązanie zagadki?

Jesteśmy właśnie na szczycie tajemniczej piramidy odpadowej. Właściwie można powiedzieć, że jesteśmy na szczycie góry śmieci. Czym zatem jest pojęcie takie jak odzysk? Co możemy odzyskiwać i czy w końcu znajdziemy odpowiedź na pytanie czym jest utylizacja i jakie jest jej odzwierciedlenie w języku polskim?

Odzysk odpadów: definicji zapewne można by ułożyć wiele, ale według tej z wikipedii to  „wszelkie działania, nie stwarzające zagrożenia dla życia, zdrowia ludzi lub dla środowiska, polegające na wykorzystaniu odpadów w całości lub w części, lub prowadzące do odzyskania z odpadów substancji, materiałów lub energii i ich wykorzystania. Pojęcie odzysku jest zatem szersze od pojęcia recyklingu, obejmuje np. także spalanie odpadów w spalarniach odpadów komunalnych” .

Chyba więc trafiliśmy w sedno. Zdaję się, że utylizacja odpadów w języku polskim to nic innego jak odzysk odpadów. Czy zgadzacie się z taką blogowo-odpadową-teorią? Być może jest to jedynie teoria względności i Wasz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zapraszam do komentowania.

Tomasz Araszkiewicz – odpadyblog.pl

  • Maximus Segregatus

    Podstawą aby coś nazywało się gospodarką odpadami jest konieczność odseparowania na jak najwcześniejszym etapie – a więc już wynosząc odpady z domu – odpadów ulegających biodegradacji i ewentualnie popiołu jeśli ogrzewamy mieszkanie poprzez spalanie paliw stałych… Sensowne zagospodarowanie odpadów jest wtedy już łatwiejsze… Więcej o tym jak powinno się zapobiegać wymieszaniu odpadów czytać na google.pl po wklejeniu hasła „kodeks postępowania śmieciowego”….

    • OdpadyBlog.pl

      Witam.
      Po pierwsze chciałem pogratulować „Kodeksu postępowania śmieciowego”. Gdyby świadomość ekologiczne u większości społeczeństwa była na takim poziomie to świat wyglądał by zapewne o wiele inaczej.
      Odnosząc się do konieczności odseparowywania odpadów/surowców na jak wcześniejszym etapie to fakt, jest to niezbędne w przypadku gdy chcemy odzyskiwać ze strumienia śmieci cenne materiały. Nie mówię tutaj jedynie o puszkach, papierze, tworzywach sztucznych i odpadach organicznych. To są podstawy, ale warto zachować maksymalną czystość i jakość każdego strumienia odpadów. Grupy śmieci takie jak ZSEE, przemysłowe czy komunalne wszystkie powinny być postrzegane jak kopalnia cennych surowców. Im wcześniej to się stanie tym lepiej.
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
      Tomasz Araszkiewicz

  • Maximus Segregatus

    O tym jak łatwo mając warunki w postaci posiadania ogródka odpowiedniej wielkości odseparować bioodpady – http://zut2.zagorz.net/wp-content/uploads/2011/07/Przydomowe-kompostowanie.pdf

  • http://www.pgrproeko.pl/

    Fantastyczny, szczegółowy artykuł, naprawdę warty uwagi.

  • Rzeczowo napisane

    Ostatnio byłem światkiem jak jedna osoba twierdziła i upierała się że utylizacja odpadów polega na wywozie danych odpadów w 1 miejsce i ja tam zostawienia.I wręcz kłócił się że nawet odpady niebezpieczne tak powinni robić i robią.
    szkoda że nie czytał tego artykułu

    • OdpadyBlog.pl

      Dziękuję, właśnie słowo utylizacja to słowo często nadużywane. Zdarza się , że często bez większego uzasadnienia.
      Pozdrawiam.
      Tomasz Araszkiewicz

  • kaktusiara

    Widzę, że nie tylko ja dostaję drgawek i szlag mnie trafia, gdy ludzie a często gęsto urzędnicy nie wiedza o czym mówią i nadużywają słów utylizacja, śmieci i wysypisko no i obowiązkowo ekologia. Szkoda, że tak późno tu trafiłam, bo ten artykuł to dokładnie to co myślę, tylko nie potrafiłabym tego tak ubrać w trafne słowa.

    • OdpadyBlog.pl

      Bardzo mi miło, że trafiłem w tzw. ” gusta” :). Już nauczyłem się nie zwracać uwagi na „utylizację” w zdaniu o gospodarowaniu odpadami. Jednak nadal włosy dęba stają, gdy to określenie pojawia się w nazwie własnej jakiegoś zakładu mechaniczno-biologicznego przetwarzania. Chociaż to świadczy cały czas o tym, że temat odpadów nadal przepełniony jest wieloma stereotypami. Wiele z nich jest niestety błędnych.
      Pozdrawiam.
      Tomasz Araszkiewicz

  • Aneta

    Strasznie to pokręcone. Za dużo definicji które praktycznie się od siebie nie różnią. Bo jeśli utylizacja to odzysk a nie jak pierwotnie myślałam zniszczenie to po co jeszcze recykling, wspomniany odzysk, przetworzenie czy ponowne użycie. Zdecydowanie wolę angielską nomenklaturę. Reduce, Reuse, Recycle i wszystko wiadomo. PS. Widać Tomek że masz duże wiadomości ale ja się gubię przy tych wszystkich dygresjach ;)

    • OdpadyBlog.pl

      Ach Aneto, rozgryzłaś mnie :) . Wpis powstawał bardzo spontanicznie i zapewne to jest przyczyna wielu pogmatwań i zawirowań logicznych. Czasami w głowie siedzi za dużo myśli, które chcą wyjść na światło dzienne w tym samym czasie.Tak czy owak, dziękuję za komentarz. Wiem, dzięki Twojej konstruktywnej krytyce, że powinienem okiełznać moje myśli dużo bardziej.
      Pozdrawiam.
      Tomasz Araszkiewicz