Eko Woodstock 2014

O Przystanku Woodstock słyszeli chyba wszyscy. Ma on zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jako że o gustach się nie dyskutuje, dziś postanowiłam skupić się na „odpadowej” stronie festiwalu.

Przeciętny Polak produkuje ok. 314 kg odpadów rocznie.  Festiwal oficjalnie (bo większość ludzi przyjeżdża na niego dużo wcześniej) trwa trzy dni, przeciętny Woodstokowicz w ciągu jego trwania produkuje ok. 2-3 kg odpadów. Jeżeli ich masę pomnożymy przez kilkaset tysięcy ludzi (w tym roku było to ok. 750 tys.), suma wytworzonych odpadów będzie znaczna.

Jak z odpadami radzą sobie Organizatorzy? Moim zdaniem dosyć zacnie. Każdego roku pojawia się coraz więcej inicjatyw, które w sposób humorystyczny, ale jednocześnie odpowiedzialny, uczą ludzi w jaki sposób dbać o środowisko naturalne. Postaram się opowiedzieć o jednych z wielu eko- inicjatyw, które według mnie zasłużyły na szczególną uwagę.

W tym roku odbyły się już trzecie warsztaty recyklingu, prowadzone w Międzygalaktycznym Miasteczku Superbohaterów. Uczestnicy warsztatów mogli nauczyć się, jak można zrobić „coś z niczego” przy wykorzystaniu przyniesionych przez siebie śmieci. Tworzone były między innymi elementy garderoby, biżuteria i galanteria (głównie torebki i portfele), latawce, a także koszyki. Odbył się również przemarsz Superbohaterów przez pole woodstockowe, podczas którego zaprezentowane zostały wszystkie wyprodukowane z odpadów przedmioty.

Jeden z głównych sponsorów – serwis Allegro – postanowił podjąć próbę pobicia rekordu w najdłuższej sztafecie utworzonej przez rowery stacjonarne. Próba się udała i obecnie rekord wynosi  8 godzin jazdy bez przerwy. Uczestnicy próby zmieniali się po przejechaniu 2 km, czas zmiany nie mógł jednak przekroczyć 20s. Dla spragnionych orzeźwienia Allegro ustawiło kilka punktów, w których za 10 pustych, plastikowych butelek PET, otrzymać można było butelkę wody. Biorąc pod uwagę ilość pustych opakowań typu PET, które można było znaleźć na polu, otrzymanie pełnej butelki było dziecinnie proste, a przyczyniało się znacznie do poprawienia czystości terenu festiwalowego.

Uczestnicy mogli zbierać aluminiowe puszki i wymieniać je na worki na śmieci, koszulki czy  opaski na rękę. Kolejka do miejsca, w którym można było dokonać wymiany była naprawdę spora, stąd widać jak z roku na rok rośnie świadomość ekologiczna ludzi. Doświadczenie to pokazuje również, że wystarczy niewielka zachęta w postaci drobnego upominku, aby obudzić w nas zachowania pro- ekologiczne.

Na uwagę zasłużyła strefa, w której prezentowane były Parki Narodowe wraz ze swoimi charakterystycznymi cechami oraz strefa Greenpeace,  w której zamontowany został olbrzymi panel solarny, dzięki któremu Woodstokowicze mogli naładować całkowicie bezpłatnie telefon.  Olbrzymie brawa należą się polowemu supermarketowi Lidl, w którym zrobione zakupy można było zapakować do specjalnych papierowych toreb, wielokrotnego (i różnorodnego) użytku.

Dodatkowo na terenie całego festiwalu poustawiane zostały olbrzymie kontenery i mniejsze kosze, do których można było wrzucać śmieci. Nie zabrakło również miejsc, w których można było segregować odpady.  Warto również wspomnieć, że duża ilość opakowań wykorzystywana jest  przez festiwalowiczów do konstrukcji własnych,  oryginalnych strojów, które z roku na roku stają się coraz bardziej kreatywne.

Wszystkie pozostałe odpady, zostają zebrane przez członków Pokojowego Patrolu, jak również przez okolicznych zbieraczy, a następnie dostarczone do miejsc utylizacji.

Jak widać „nie taki Woodstock środowisku straszny”… Co więcej, z roku na rok staje się on bardziej przyjazny dla środowiska. Trzymamy kciuki za wszystkie tego typu inicjatywy, również na innych festiwalach, ponieważ pokazuje to nas, uczestników, od jak najlepszej strony: jako świadomych obywateli, którym nie jest obojętne dobro Ziemi.

Autor: Monika Michalska

Odpadyblog.pl