Gaz nie tylko dla (g)łupków, odc. 2 : Zagrożenia szczelinowania hydraulicznego

Czołem!
Zapraszam na drugi odcinek, naszego mikro serialu blogowego.  To taki pomysł, który wpadł mi po konferencji organizowanej przez Zielonych 2004. W większości mówiono tam o rzeczach, z którymi się nie zgadzam. Mówiąc szczerze moim zdaniem w większości to bzdury niczym nie poparte, ale ok koniec z wylewaniem żali na brak wiedzy panów w zieleni, przejdźmy do sedna sprawy.

W poprzednim, odcinku powiedzieliśmy sobie co to jest szczelinowanie hydrauliczne, czyli tak zwany fraking. Było by głupstwem, twierdzić, że taka metoda badawcza nie niesie ze sobą zagrożeń dla środowiska. Zagrożenia oczywiście są. Zapewne, teraz ucieszą się przeciwnicy gazu łupkowego, zwłaszcza jeśli sprecyzujemy, że  zagrożeniami mogą być dwa rodzaje wycieków. Przedostanie się płynu szczelinującego, bezpośrednio do warstwy wodonośnej, oraz rozlanie się cieczy szczelinującej już na powierzchni ziemi.  Czy w ogóle da się zapobiec tego typu tragediom? Oczywiście, że tak, wystarczy tylko odpowiednia technologia.

Podczas szczelinowania, wyciekom płynu, do warstw wodonośnych zapobiega specjalna konstrukcja rury. Taka rura, zbudowana jest ze stali. Jeśli by zajrzeć jej do środka, zobaczyli byśmy coś, co przypomina znane z naszych bazarów, ruskie drewniane laleczki, nazywane matrioszkami. Taka rura zawiera w sobie kilka mniejszych rur, a przestrzenie pomiędzy poszczególnymi warstwami zaizolowane są cementem. Uszczelnienie cementowe, ma zmniejszyć zagrożenie wyciekiem, tak samo jak kilka warstw stalowych rur w środku. Uniwersytet w Texasie, w lutym 2012 roku, przedstawił raport na temat zagrożeń środowiskowych płynących ze szczelinowania hydraulicznego.

Treść raportu stwierdza:
  • Nie stwierdzono zanieczyszczenia wód podziemnych wynikających ze szczelinowania
  • Nie stwierdzono przecieku płynu szczelinującego ze złóż gazu łupkowego, do warstw wodonośnych
  • Stwierdzono,że wiele badań odnośnie zanieczyszczeń wód podziemnych, odnosi się do konwencjonalnych metod wydobycia złóż gazu ziemnego, nie mających nic wspólnego ze szczelinowaniem
  • Metan który rzekomo, przedostawał się do warst wodonośnych ze szczelinowania, tak na prawdę pochodził ze źródeł naturalnych i często był obecny już przed wydobyciem

Pobierz lub przeczytaj raport

Wyciek płynu szczelinującego – jest się czego obawiać?


Jeśli chodzi o niebezpieczeństwo wycieku lub rozlania się płynu szczelinującego
na powierzchni ziemi, to sprawa przedstawia się w następujący sposób.
Ciecz wykorzystywana do szczelinowania, jest przechowywana w szczelnych
zbiornikach na powierzchni ziemi. Istnieją oczywiście różne rodzaje zbiorników, jedno lub dwu ścianowe, jednak każdy z nich izolowany jest wieloma warstwami geomembran,geofilców,bentonitami oraz naturalnymi materiałami naturalnymi. Niektóre firmy wydobywcze, zużyty płyn szczelinujący, zamiast przechowywać, chcą oczyszczać w specjalnych do tego celu wybudowanych oczyszczalniach.

Innym kiedyś, częściej , a teraz rzadziej przedstawianym zagrożeniem, były sprawy związane z wstrząsami wewnątrz ziemi. Oczywiście, to zależy od tego jaka jest budowa geologiczna obszaru na którym chcemy prowadzić prace wydobywcze. Czasem w niektórych skałach występują naturalne naprężenia w skałach i wtedy gdy wprowadza się w nie ciecz szczelinującą pod dużym ciśnieniem, te naprężenia są szybko uwalniane, co skutkuje zazwyczaj niewielkimi wstrząsami.
Taki przypadek miał miejsce rok temu w Wielkiej Brytanii, w okolicach Blackpool. Nie były to duże wstrząsy i nie wywołały żadnych szkód. Sejsmolodzy, po zbadaniu charakterystyki geologicznej okolicy stwierdzili, że przyczyną wstrząsów był splot kilku czynników, ale prze wszystkim wady strukturalne skał.

W Polsce, takie zdarzenie jest bardzo mało prawdopodobne. Brytyjscy sejsmolodzy, stwierdzili, że taki splot przypadków, ma małą
szansę powtórzyć się gdzie indziej w Europie. Mimo tych zapewnień, Polscy geolodzy i sejsmolodzy, przeprowadzili swoje własne badania przy okazji próbnych wierceń w Łebieniu. Wyniki, pokazały, że mini wstrząsy nie były odczuwalne dla okolicznych mieszkańców oraz ich budynków. Uderzenia pioruna podczas burzy, wywołują nawet większe drgania.

Pozdrawiam
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl