Gdzie wędrują stare opony? cz.2 – regenerat,piroliza i odzysk energii!

Witajcie!
Tak jak obiecałem, w części drugiej powiemy sobie więcej na temat opon, zwłaszcza tych zużytych. Ostatnio jeśli dobrze pamiętam, skończyliśmy na rozdrabnianiu i granulacie i wypadało by przejść w końcu do tajemniczych pojęć takich jak między innymi „regenerat” i „piroliza”.

Regenerat to jeden z produktów recyklingu odpadów gumowych, a więc i opon. Konkretniej rzecz ujmując jest to plastyczny produkt, jak już wcześniej wspomniałem, o własnościach zbliżonych do kauczuku. Otrzymywany jest w procesach termochemicznych. Regenerat, można stosować jako dodatek do mieszanek gumowych i poddać ponownej wulkanizacji. Własności tego tajemniczego związku zależne są oczywiście od rodzajów odpadów i produkcji regeneratu. Niestety, jak to w życiu bywa nie ma nic za darmo. Proces wytworzenia regeneratu jest dosyć kosztowny, zwłaszcza jeśli chodzi o wydatki energii. W procesie produkcji, powstają również liczne sadze i tlenki węgla i cynku. Pomimo tego, regenerat jest dodawany jako komponent w procesach produkcji między innymi: opon samochodowych, środków antykorozyjnych i asfaltów.


Wcześniej nadmieniłem, coś o produkcji regeneratu, wypada więc o niej coś więcej powiedzieć. Regenerat wytwarza się w temperaturze 190-290 st.C. przy możliwości wykorzystania trzech alternatywnych metod:
– olejowo-parowej z rozdrabnianiem mechanicznym
– olejowo-parowej z rozdrabnianiem kriogenicznym
-termiczno-mechaniczną
Na temat metody rozdrabniania mechanicznego i kriogenicznego mówiłem w poprzednim wpisie. Jeśli ktoś z Was, miałby ochotę sobie przypomnieć pewne kwestie to zapraszam :  Gdzie wędrują stare opony? cz1. – Rozdrabnianie opon na drobne kawałki.

Na pewno niektórzy z was, drapią się w głowę i zastanawiają się nad kolejnym pojęciem poruszonym we wcześniejszym wpisie, czyli „-cóż to ta piroliza…”.

Piroliza opon, polega na rozkładzie termicznym wielocząsteczkowych związków organicznych na produkty dużo bardziej znośne i dużo bardziej lżejsze z punku widzenia gumy, jednak proces rozkładu przebiega bez dostępu tlenu. W wyniku omawianej pirolizy, otrzymuje się kilka produktów ,ponieważ opona jest tworem złożonym, dla tego produktami rozkładu termicznego bez tlenowego są: produkty gazowe,ciekłe i stałe.  Opony (pocięte) poddaje się pirolizie w piecu nagrzanym do temp. 1000 st. C, jest to temperatura zbliżona do pirolizy węgla kamiennego. Powstały gaz kierowany jest do zbiornika na gaz a produkty ciekłe

trafiają do zbiornika na smołę. Ciekawostką niewątpliwie  może być fakt, że w wyniku takiej pirolizy powstaje koks „pogumowy”, stosowany chętnie w przemyśle metalurgii cynku i jak o surowiec do wytwarzania węgla aktywnego. Produkty ciekłe wymagają trochę więcej atencji. Należy je bowiem rozdestylować. Dopiero  wtedy nadają się do wykorzystania jako rozpuszczalniki. Jeśli nie zdecydujemy się na procesy destylacji, produkt ciekły może być wykorzystany jako olej opałowy. Opony również można poddać bezpośrednio procesom obróbki termicznej i w efekcie odzyskać część energii.

Stare i zużyte opony wykorzystywane są jako źródło energii głównie w przemyśle cementowym. Według specjalistów „cemenciarzy”, opony podczas spalania dają więcej energii cieplnej niż węgiel. Szacuje się, że jedna tona opon równa jest tonie dobrego węgla . Oczywiście chodzi o kaloryczność, jeśli mowa o jakości węgla i opon.

Tak jak można się zorientować, zwłaszcza w tym wpisie, że warto spojrzeć na problem odpadów gumowch trochę z innej perspektywy. Śmieci,śmieciami. Smród, smrodem, brud, brudem. Jednak w odpadach tkwi dosyć duży potencjał. Warto by ktoś w końcu zaczął o tym mówić. Być może trochę nie udolnie i chaotycznie, ale jak to mówią „ćwiczenie czyni mistrza”. W części trzeciej zakończymy już temat recyklingu i odzysku zużytych opon, czyli poświęcimy kilka zdań takim zagadnieniom jak :
– wytwarzanie proszeku gumowego
-wyprodukowanie ze zużytej opony destruktu gumowego
-wykorzystanie zużytej opony w całości

Pozdrawiam  i zapraszam na cz.3 – Tomek.A – odpadyblog.pl