Gospodarka odpadami o której nie miałeś pojęcia – energia z ludzkiego moczu

Prawdopodobnie wielu z Was pomyśli sobie, że świat zwariował. No zwariował i i to już dawno, kto normalny zajmuje się potencjalnym zastosowaniem ludzkiego moczu? Wariat, totalny „oblech” albo geniusz.Tego typu odpady, jeśli to tak można nazwać, towarzyszą nam w zasadzie od urodzenia.  Od pierwszego impulsu, uruchamiającego pracę nerek towarzyszy nam nieustannie potrzeba oddawania moczu. Co można zrobić z naszym najstarszym odpadem? 

Naładuj moczem swojego smartfona

Grupa naukowców z Uniwersytetu Zachodniej Anglii w Bristolu opracowała mikrobiologiczne ogniwo paliwowe, które przekształca nasz mocz w energię elektryczną. Badania prowadzone były pod czujnym okiem doktora  Ioannisa Ieropoulosa, eksperta w dziedzinie wykorzystania mikrobiologicznych ogniw paliwowych (MFC – microbial fuel cells).

Mechanizm ogniwa opiera się na  zastosowaniu zespołu połączonych ze sobą ceramicznych ogniw paliwowych, które zawierają drobnoustroje żywiące się materią organiczną. W ten sposób mikroorganizmy wyhodowane na anodach z włókien węglowych, samoistnie wytwarzają napięcie elektryczne. Mocz, czyli nasze paliwo,  za pomocą specjalnej pompki przepuszcza się przez cylindry, w których następuje proces rozkładu uryny na substancje chemiczne.  Badania wykazały, że energia jaką uzyskano z jednego ogniwa jest rzędu kilku mikrowatów

Zdaniem naukowców z UWE, energia elektryczna powstała w ten sposób wystarczy do naładowania smartfona, przeprowadzenia rozmowy telefonicznej. Warto zauwazyć, że uzyskana w ten sposób energia jest można powiedzieć w pełni nasza tzn. sami ją sobie produkujemy.Cały proces działania opisany jest przez samego autora poniżej na filmie.

Energia elektryczna z moczu jest efektywna?

Na dzień dzisiejszy w dużych skupiskach ludzkich,blokowiskach czy zbiornikach asenizacyjnych tzn w zwykłych pospolitych szambach to może i warto się nad tym zastanowić. Pewnie warto by było budować inteligentne toaleto-generatory prądu. Zestawy prądotwórcze dla działkowców pod tytułem „Prąd z szamba w 5 minut”. Wszystko jednak zależy  od tego w jakim czasie udało się uzyskać te mikrowaty. Jak długo to naukowcom zajęło, kilka sekund, minut, godzin a może lat?

Może się okazać, że całe urządzenie jest w stanie naładować telefon komórkowy ale w ciągu 10 lat. Czy tyle czasu chciałoby nam się spędzać w łazience na załatwianiu swoich potrzeb?  Pomysł jest ciekawy, jednak chyba jedynie w skali badań naukowych, chociaż może projekt się jeszcze rozwinie? Pewnie ma na to jakąś szansę bo podejrzewam, że sfinansowany został z funduszy UE. Pytanie do Was, czy pieniądze zostały wykorzystane czy zdefraudowane?  Co Wy o tym sądzicie? Piszcie swoje opinie w komentarzach.

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl

  • Smutne ale prawdziwe…

    „Czy pieniądze zostały wykorzystane czy zdefraudowane? Co Wy o tym sądzicie?”… Jeśli zamiast narodowej kampanii ekoedukacyjnej mamy „narodowy przekręt ekologiczny” z pogadankami dla przedszkolaków – to z pewnością pieniądze zostały zdefraudowane… http://rme.cbr.net.pl/archiwum/wrzesie-padziernik/74-rolnictwo-w-uni-europejskiej/179-narodowy-przekrt-ekologiczny–jan-mazurkiewicz-.html

    • J.Sz.

      Tzw. „narodowy przekręt ekologiczny” opisany przez Ekonews polega na obrzucaniu błotem NFOŚiGW w kwestii zmiany zasad przyznawania dofinansowań na projekty ekologiczno-edukacyjne już na etapie ich przyznawania. Ok, zgodzę się, że nie jest to sytuacja porządana. Całkiem ciekawy jest fakt, że Ekonews dofinansowania nie otrzymało (a było jednym z wnioskodawców). Zdaje się, że właśnie na krótko po odrzuceniu ich wniosku cała „afera” została „ujawniona”. Ah te zbiegi okoliczności.

  • Maria

    Jeśli faktycznie tą energię udało się uzyskać w stosunkowo krótkim czasie to myślę, że dobrze byłoby dalej pracować nad tym projektem.
    Miło było Cię poznać. Pozdrawiam!

    • OdpadyBlog.pl

      Ciebie również. Projekt wydaje się ciekawy ale tak jak pisałem, moc i efektywność takiego ogniwa powinna chyba być jednak dopracowana bardziej:).