Jest jeszcze nadzieja na paliwo z CO2?

Czy jest jeszcze nadzieja na jakiś sukces w sprawie paliwa z dwutlenku węgla? Mowa tutaj oczywiście o pomyśle mądrych osób z Lublina. Trzy lata temu, co niektóre gazety rozpisywały się nad nową technologią, zagospodarowania nadwyżek emisji dwutlenku węgla. Ta innowacyjność, miała zagwarantować Polsce stanie się drugim Kuwejtem. Co tak naprawdę stało się w ciągu tych trzech lat oraz na czym cały pomysł polegał? O tym poniżej, jednak zacznijmy od początku.
Wydział chemii UMSC w Lublinie, twierdził, że w pierwszym etapie opracowywania technologii, naukowcy skupią się na zagospodarowaniu odpadowego dwutlenku węgla z zakładów przemysłowych, elektrociepłowni itp. Miało to polegać, na przekształceniu CO2 na metanol,a ten na olej napędowy.

-„Chodzi o dwa procesy. Najpierw sztuczna fotosynteza, CO2 z wodą, co daje nam metanol, a potem metanol separujemy i sprzęgamy do wyższych węglowodorów i to są właśnie dopiero benzyny i olej napędowy” . 

Takie słowa padły z ust prof. Nazimka. Według niego oraz naukowców prowadzących wtedy badania, paliwo miało być tańsze od konwencjonalnego oraz mniej zanieczyszczone siarką oraz azotem. Wypowiedź ta na tyle poruszyła Waldemara Pawlaka, że ten, przynajmniej pozornie, zaangażował się w projekt. Jak sytuacja wygląda dzisiaj? Trzy lata minęły, w między czasie odkryliśmy pod nami gaz łupkowy, jest nowy temat, który elektryzuje wszystkich, zwłaszcza ostatnio Parlament Europejski.  Prof. Nazimek w ciągu trzech lat, był mocno krytykowany przez środowisko naukowe, zwłaszcza za fakt, że jego  obliczenia które w ogóle nie uwzględniły strat, które występują w każdym procesie technologicznym, a więc energia dostarczona do procesu była by tak wysoka, że produkcja paliwa z dwutlenku węgla nie była by opłacalna. Jak było faktycznie, zapewne prawda leży po środku. Prof. Nazimek w tym momencie odchodzi na emeryturę, więc nie spodziewam się kontynuowania badań oraz jakichkolwiek ruchów w tym zakresie. Szkoda, bo czemu by nie wykorzystać odpadowy dwutlenek węgla, być może powodzenie projektu, zależy od drobnych zmian w jego założeniach?  Co wy na ten temat sądzicie?  Piszcie w komentarzach, lub na stronie na Facebooku.

Pozdrawiam

Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl