Kolejne procesy śmieciowe – jak będzie tym razem?

Sierpień to zdecydowanie miesiąc przepełniony procesami odwoławczymi. Do tych najgłośniejszych procesów sportowych Legii Warszawa dołączają odwołania z większym stażem – śmieciowe. Oznacza to ni mniej ni więcej, że  MPO ponownie spotka się na sali sądowej z przedstawicielami firm BYŚ i Remondis.

13 sierpnia to dzień w którym ponownie zrobi się głośno na temat słynnego warszawskiego przetargu dotyczącego odbioru odpadów od mieszkańców stolicy.  W ciągu długich perturbacji prawnych oraz licznych odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej sprawa zakończyła się w maju odrzuceniem wszelkich zastrzeżeń dotyczących przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Krótko mówiąc cała sprawa zakończyła się na korzyść MPO. W środę 13 sierpnia poszkodowane spółki ponownie wracają do gry.

BYŚ i Remondis – dla czego nie składają broni?

Zacznijmy najpierw od krótkiego wstępu. Od czegoś co powinno nosić tytuł – ” co było w ostatnim odcinku”, być może ułatwi to niektórym z Was połapanie się w tym nie prędko kończącym się serialu.  Przetarg. Wygranymi morderczego biegu po warszawskie śmieci i ukryte w nich pieniądze są SITA, MPO i Lekaro. Przegrani zauważają rażące niedopatrzenia i błędy w całym procesie przetargowym i odwołują się od Krajowej Izby Odwoławczej. Byś i Remondis zwracają uwagę na brak doświadczenia i straty finansowe. Firmy zatrudniają biegłego, który wydaje opinię na temat tego czy MPO faktycznie jest w stanie zrealizować założenia przetargu.

Zdaniem poszkodowanych KIO bardzo powierzchownie i wybiórczo potraktowała opinię biegłego, który wykazał że  MPO nie jest w stanie w pełni wykonać usług do których obwiązało się w przetargu. Ponownie powraca temat czy kryterium niskiej ceny jest odpowiednim warunkiem do wygrania przetargu? Czy istnieje możliwość taniego przetwarzania odpadów z uwzględnieniem recyklingu? Biegły wykazał, że MPO będzie wykonywało usługę ponosząc straty ale KIO zdecydowała się  podważyć jego kompetencje a co za tym idzie i samą decyzję biegłego. Byś i Remondis planują zmianę biegłego.

W ten oto sposób dochodzimy do środy. Do 13. dnia sierpnia, w którym zapewne ponownie rozgorzeje walka pomiędzy Dawidem i Goliatem. Zgodnie z informacjami podawanymi przez TVN Warszawa 13.08.2014 ma rozpocząć się kolejna rozprawa.

„Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli sąd w całości uwzględni skargę, sprawa nie trafi ponownie do KIO. W żaden sposób nie wstrzyma to też rewolucji śmieciowej, ale wygrana firm przed sądem pozwoli im domagać się od miasta odszkodowań, a te mogą iść w miliony złotych. Ratusz sprawy nie komentuje. – Jesteśmy skupieni na wdrażaniu docelowego systemu gospodarowania odpadami – powiedziała tvnwarszawa.pl Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza.” ( źródłoTVN Warszawa)

Jak tym razem zakończy się sprawa? Miejmy nadzieję, że kwestia przetargu raz na zawsze zostaną jasno i profesjonalnie rozwiązane i że sprawiedliwości stanie się zadość. Ja jestem dobrej myśli i trzymam kciuki. Swoją droga cała sprawa przypomina mi trochę film Rocky – co o tym sądzicie? Są zawodowcy – w zasadzie prawdziwi fighterzy, którzy walczą do ostatniej kropli krwi. Przesadzam? Piszcie swoje zdanie w komentarzach:)

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkeiwicz
Odpadyblog.pl

 

  • J.Sz.

    Walczą nie do ostatniej kropli krwi, ale do ostatniego miliona którego mogliby na tym ugrać. I w dodatku walczą niesamowicie nieczysto, nawet jak na śmieciowy biznes…

    • OdpadyBlog.pl

      To fakt, w ogóle cała atmosfera przetargu jest mocno nie czysta więc i taką mamy walkę. Krwista metafora trochę podnosi rangę tego co się wyprawia już od dłuższego czasu :).
      Pozdrawiam.
      Tomasz Araszkiewicz