Konferencja EuroPower- mój punkt widzenia

5-6 kwietnia w Warszawie odbyła się jubileuszowa, bo 25 Konferencja EuroPower. Jak co roku wzięły w niej udział osobistości z sektora energetycznego w Polsce.

Ze względu na tematykę wzięłam udział w drugim dniu konferencji i skupiłam się na panelach tematycznych dotyczących bezpieczeństwa energetycznego w Polsce oraz planowanych zmianach w miksie energetycznym. 

Wnioski na temat tej dyskusji  jakimi mogę się podzielić nie  są niestety optymistyczne. „Polska węglem stoi” nikt nie próbował nawet podjąć polemiki, że to może się zmienić.  Co więcej nikt nie ma cienia pomysłu w jaki sposób miałoby się to dokonać, a już najgorsze według mnie jest to, że nikomu przez myśl nie przeszło, że mogłoby być inaczej. Sektor energetyczny w Polsce nie widzi nic złego w tym, że drenowane są nieodnawialne zasoby naturalne. Nie wspominając o emisji CO2 i obostrzeniach UE.

Jako osobie, której zależy na środowisku naturalnym ciężko słuchało mi się dyskusji, w której przedstawiciel Ministerstwa Energii jako alternatywę lub opcję wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego proponuje stosowanie węgla brunatnego, którego wydobycie jak wiemy powoduje jeszcze większe szkody środowisku naturalnemu niż wydobycie węgla kamiennego.

Paneliści podjęli dyskusję o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE) niestety już teraz znikomy ich udział w miksie energetycznym, nie doczekał się propozycji sposobu w jaki można go zwiększyć chociażby za pomocą energii wiatru. Lakoniczne wypowiedzi słychać było w temacie budowy farm wiatrowych na morzu.

Jeden z uczestników wysnuł tezę, że własne bezpieczeństwo energetyczne należy budować na własnych surowcach- w pełni się z tym zgadzam. Zrozumieć jednak nie mogę dlaczego nikt nie zauważył, że naszymi naturalnymi „bogactwami” jest biomasa oraz odpady.  Tak odpady, których mamy ciągle nadmiar, które nie powinny być składowane, które przez swoją kaloryczność aż „proszą się” o to żeby dodać je do miksu energetycznego.  Wartość opałowa tony odpadów (po wydzieleniu biofrakcji, szkła, metalu i wstępnym podsuszeniu) dojść może do 20 MJ/t. Dlaczego tak dobrze wykształceni ludzie nie potrafią, a może nie chcą tego zauważyć? Zdaję sobie sprawę, że w grę wchodzą koszty dostosowujące instalacje, pewnie niepokoje społeczne itd.  ale naprawdę myślę, że warto ten temat przemyśleć , bo budowanie bezpieczeństwa energetycznego w sposób, który nie jest spójny z polityką UE może być dla nas bardzo niekorzystny. Dla przypomnienia Polska jako członek UE zobligowana jest do podpisania oraz dostosowania się do ustaleń tzw. pakietu zimowego, którego główne wytyczne to: redukcja emisji CO2, zwiększenie udziału OZE w miksie energetycznym i podjęcie działań na rzecz efektywności.

Podsumowując, udział w konferencji, w której biorą udział czołowi przedstawiciele przemysłu energetycznego dla osoby o postrzeganiu świata w bardziej zielony sposób to bardzo nowe i czasami wręcz wstrząsające wydarzenie. Niemniej jednak cieszę się z możliwości uczestniczenia i serdecznie dziękuję za zaproszenie organizatorom (mam nadzieję, że nie ostatnie J)

 

Monika Michalska
Odpadyblog.pl