Kradzież śmieci? Mamy na to rozwiązanie.

Witajcie.
Dzisiaj chciałbym poruszyć ważną kwestię kradzieży posortowanych przez mieszkańców odpadów. Krótko mówiąc dzisiaj postanowiłem napisać kilka słów o kolejnym paradoksie nowego systemu gospodarki odpadami. System ten powinien już sprawnie działać i przynosić założone w nim korzyści. Jak jest każdy widzi, jednak, żeby nie narzekać tylko jak to jest źle i jakie to złodziejstwo rozpleniło się dookoła, chciałbym zaproponować pewnego rodzaju unowocześnienie systemu gospodarki odpadami komunalnymi. O tym, czyli o sednie sprawy, w dalszej części artykułu, najpierw nakreślmy problem.

Cała rzecz rozgrywa się w Jeleniej Górze gdzie ma miejsce zorganizowana kradzież posegregowanej makulatury. Prosta sprawa i czysty zysk dla złodziei. Jaki jest zysk w tym procederze? Co prawda kilogram makulatury w skupie kosztuje około 25 groszy. Pamiętajmy jednak, że na terenie miasta znajduje się od kilku do kilkunastu takich pojemników a z jednego takiego „śmietnika” złodzieje są w stanie wyciągnąć nawet kilkadziesiąt kilogramów. Stratne oczywiście są miejskie firmy gospodarujące odpadami a w konsekwencji Urząd Miasta. Policja wszczyna śledztwo jednak czy coś z tego wyniknie zależy od chęci stróżów prawa i tego na ile szczelne jest prawo. Więcej na temat procederze można przeczytać tutaj. Problem wydaje się bez wyjścia. Zresztą Jelenia Góra nie jest osamotniona pod względem kradzieży posegregowanych odpadów. Tego typu akcje mają miejsce praktycznie w całej Polsce. Jak z tym walczyć? Wydaje mi się, że jest na to dosyć prosty sposób.

Zacznijmy najpierw od tego, że wszystkie te kradzieże są możliwe dzięki temu, że wprowadzono nowoczesny system jak na polskie warunki, nie modernizując w żaden sposób  poszczególnych elementów modernizowanego systemu. Krótko mówiąc to tak jakby próbować zagrać w GTA V na comodore 64. Gra fajna, ale trzeba mieć pewne narzędzia i podzespoły by ją uruchomić. W przypadku okradanych koszy na śmieci jest tak samo. Nie można rewolucjonizować gospodarki odpadami w Polsce stosując stare metody,urządzenia i procesy. Żeby nie rozpisywać się zanadto o poszczególnych komponentach systemu, zajmijmy się samymi pojemnikami na odpady. Jeśli chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa popularnych śmietników, proponuję zastosować pojemniki podziemne wyposażone w czytnik kart magnetycznych. Podziemne przechowywanie odpadów utrudni dostęp do nich osób niepowołanych a karty magnetyczne uszczelniły by system gospodarki komunalnej. Oczywiście, że są to koszty dla miast i gmin, ale bez tego niestety system dalej będzie dziurawy i okradany. Na czym polegać miałby system kart magnetycznych?

Osoby zameldowane w swoim miejscu zamieszkania posiadały by imienną kartę magnetyczną, która nie dość, że otwierała by większość pojemników na odpady w mieście to uprawniała by do zniżek na wywóz odpadów i wszelkich innych dobrodziejstw jakie można sobie tylko wymyślić. Co ważne kontrolowana by była również produkcja i transport odpadów na terenie miasta. Ilość wyrzucanych śmieci Jana Kowalskiego była by monitorowana tak samo jak to ile odpadów jest odbierana przez wybraną firmę w przetargu. Takie rozwiązania stosowane są, przez wiele miast na świecie. Wystarczy jedynie chcieć stworzyć szczelny i sprawny system gospodarki odpadami. Swoją drogą jeśli by się postarać to taką kartę magnetyczną można by połączyć z kartą miejską, kartą kredytową, legitymacją studencką czy dowolną inną kartą magnetyczną będącą jakiegoś rodzaju dowodem osobistym. Oczywiście są inne zalety podziemnych pojemników na odpady takie jak chociażby łatwy dostęp do nich osób poruszających się na wózku a o poprawie jakości powietrza wokół nich nie wspominając.

Oczywiście najistotniejszą kwestią we wprowadzaniu tego typu innowacji ( chociaż to pomysł znany i nie taki nowy jak może się wydawać) są kwestie finansowe. Idąc dalej tym ekonomicznym tropem dochodzimy o gospodarności samorządów, gmin a w końcu operatywności i sensowności działań naszych ministrów. To już temat na zupełnie inny wpis. Mam nadzieję, że zanim go napiszę sprawy zmienią się na lepsze. Jeśli chcielibyście porozmawiać na ten temat to zapraszam do dyskusji. Bardzo ciekawy jestem jakie są Wasze pomysły na walkę z kradzieżą posegregowanych odpadów. Piszcie swoje pomysły  w komentarzach, w końcu co dwie głowy (a nawet wiele głów) to nie jedna :).

Pozdrawiam
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl