Kryzys w gospodarce odpadami – In House, Francaja, Lwów i ogólne zniechęcenie

Już dawno chciałem w jakiś sposób uzewnętrznić się na blogu bo jak pewnie zauważyliście różnie bywało z częstotliwością wpisów. Czasami pisałem coś częściej a innym razem zamierałem na dłuższy czas. Wiele czynników na to wpływało ale od dłuższego czasu dominującym chyba jest jeden i to ten najgorszy. Zauważyłem różnicę między teorią i praktyką. 

Kilka słów od autora

Jeśli śledzicie odpadyblog od początku lub w ogóle od dłuższego czasu to mogliście zauważyć, że często wspominałem o pasji i wielkim zainteresowaniu gospodarowaniem odpadów. Bloga założyłem jeszcze na studiach więc na początku miałem zaserwowaną pewną wyidealizowaną wizję tym czym są odpady, co można z nimi zrobić i jak się powinno to robić. Potem studia się skończyły i naturalnie musiałem stawić czoła prawdzie. 

Obecnie mam to szczęście, że pracuje w tzw. „branży” i bardzo się z tego cieszę ale w trakcie pracy wiele razy mogłem się zetknąć z różnym postrzeganiem gospodarki odpadami w Polsce co wielokrotnie wywoływało u ogromne zdziwienie, które to zdziwienie skutecznie odciągało mnie od pisania. Zdawałem sobie oczywiście sprawę z tego, że różnie bywa w naszym kraju w kontekście zagospodarowania odpadami. Wiele razy można było usłyszeć różnego rodzaju wiadomości w mediach o zakopywanych nielegalnie odpadach, o różnych nieprawidłowościach w procedurach prawnych czy wyrzucaniu śmieci do lasu. Jednak na studiach te rzeczy wydawały się dość odległa i dopiero rozpoczynając karierę zawodową zdałem sobie sprawę jak to wszystko jest realne, jak to żyje, tętni i oddycha gdzieś bardzo blisko. 

Narastające więc zdziwienie podbudowane pasją ze studiów naturalnie zaczęło wiązać się z kolejnym etapem pasji choć może tym razem tej bardziej dojrzałej. I tak to dorastam i stawiam kolejne kroki w gospodarowaniu odpadami i z bólem serca zauważam , że blog pokrył się warstwą kurzu. 

Tak jak wspomniałem taki bardziej osobisty wpis chciałem popełnić już dawno, jednak zastanawiałem się czy w ogóle to zrobić i jaką formę wybrać. Podtrzymując zatem klimat melancholii i ogólnego kryzysu przejdę, jeśli pozwolicie,  do ogólnej sytuacji w Polsce i na świecie. 

Co znowu z tym In House ? 

 Ta informacja docierając do mnie chyba była tym co ostatecznie mnie skłoniło do wpisu w takiej formie. Jednak do rzeczy…

Wczoraj, tj. 23.06.2016, Sejm ostatecznie przegłosował sprawę zamówień publicznych. Oznacza to zatem, że został zlikwidowany obowiązek organizowania przetargów na organizację odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych. 

Żeby nie rysować tak czarnego scenariusza i pohamować Waszą wyobraźnię muszę dodać, że sprawę uratował Senat, który zgłosił poprawkę wykluczającą z całej tej machiny nieruchomości nie zamieszkałe. Samorządy więc nadal muszą organizować przetargi na odbiór odpadów w przypadku takich nieruchomości jak biura, czy sklepy zgłosił wcześniej Senat. Można więc mówić o małym zwycięstwie sektora prywatnego i małych form zrzeszonych w Izbie Gospodarki Odpadami, oraz Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami

Francja – co tam się dzieje…

W momencie gdy rozpoczynało się Euro 2016, Francja już strajkowała przeciwko zmianom w prawie pracy wydłużające czas pracy z 35 do 48 godzin w tygodniu. Strajki oczywiście trwają cały czas a jak się przejawiają?

Francuzi  wyrażają swoje niezadowolenie sabotując normalne funkcjonowanie państwa. Głos sprzeciwu wyrażają pracownicy kolei, transportu miejskiego, pracownicy energetyki a także pracownicy sektora gospodarki odpadami.   Problemy w związku z tym mają głownie duże miasta takie jak chociażby Paryż. 

Niezadowolenie w śmieciach to jak można się spodziewać nieodebrane odpady od mieszkańców oraz z sektora przemysłowego a jeśli już odebrane to nie przyjmowane przez zakłady przetwarzania.  Nieodebrane śmieci oraz nie zagospodarowane to w efekcie śmieci na ulicach. Niby podczas Euro 2016 nikt się nie skarżył ale problem mimo wszystko istnieje. 

Lwów – odpady stanęły w ogniu

Jeśli śledzicie informacje pojawiające się informacje z branży gospodarki odpadami to z pewnością nie umknęło Wam to, że niektóre składowiska odpadów stanęły w płomieniach. 

Najbardziej spektakularnym pożarem był ten we Lwowie, gdzie na miejscowym składowisku kilkukrotnie strażacy walczyli i pewnie jeszcze będą się z nim zmagać. Pożary pojawiały się i pewnie będą się pojawiać w coraz to nowych miejscach składowiska.  Tylko  od końca maja, osuwające się w wyniku pożaru odpady, przysypały  4 osoby, a jedna zaginęła podczas akcji. Mieszkańcy Lwowa w obawie przed szkodliwymi emisjami, chcą akcji ewakuacyjnej.  Zagrożony również może być również terytorium Polski blisko sąsiadujące z Ukrainą.  Lwowskie składowisko zlokalizowane jest około 70 km od granicy z Polską a dodatkowo zagrożona jest  jakość wody w Bugu.  Składowisko odpadów we Lwowie szacowane jest na 40 hektarów a z uwagi na szczątkowy, żeby nie powiedzieć zerowy, system odzysku i recyklingu odpadów na Ukrainie, większość odpadów jest deponowana na składowiskach. Temat ukraińskiej gospodarki odpadami to w ogóle temat na osobny wpis.  

Co z nami będzie? 

Nie wiem czy ten wpis w takiej formie i traktujący o takich tematach radykalnie odmieni oblicze polskiej gospodarki odpadami. Ostatecznie pewne światło w tuneli In House jest, Francja miejmy nadzieję, że wybrnie z marazmu a Ukraina ureguluje swoją gospodarkę odpadami.

Ze swojej strony mogę powiedzieć, że wydaje się jednak wielce prawdopodobne i sam widzę to po sobie kończąc już pisanie, że to taki zwiastun wiosny na blogu. Powiew świeżości oznaczać może jedno. Nowe wpisy, być może bardziej w stylistyce odpadoblogowej – tzn. bardziej osobiste i wiele innych niespodzianek. Jednym słowem jedziemy z tym koksem.

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl

  • Katerina G.

    Drogi Tomku, niestety mam podobne odczucia. Zwłaszcza że jesteśmy po tych samych studiach. Chciałabym widzieć zachód w odpadach w Polsce… Ale jak na razie widzę ścianę. Polityczny mur. Mam nadzieję że twój blog przyniesie wiatr z zachodu. Czekam na kolejne wpisy!

    • OdpadyBlog.pl

      Kasia, mam nadzieję, że mogę tak się w komentarzu do Ciebie zwracać.
      Dobrze Ciebie rozumiem i chociaż ja pracuje w branży do doskonale zdaje sobie sprawę w jakiej jesteś sytuacji. Dziękuję za pokładane nadzieję i za doping.
      Trzymaj się mocno.
      T.A