OdpadyBlog oraz Polskie Stowarzyszenie Blogerów i Vlogerów

Dzisiaj nastał ten dzień, że postanowiliśmy zrobić pierwszy nasz krok ku większemu profesjonalizmowi na naszym blogu. Czy zatem jesteśmy pionierami? W jakimś stopniu na pewno tak. Chociażby przez to, że piszemy bloga w bardzo „niszowej niszy”. Każdy kto słyszy o czym blogujemy uśmiecha się tajemniczo a rozmowa schodzi na tematy ogólne. Pogoda, imprezy, wino kobiety i śpiew. Chyba, że rozmawiamy o statystykach blogów serwerach i domenach, to jeszcze temat się klei w jakiś sposób. Mimo wszystko chcemy się dalej rozwijać i zmieniać bloga na lepsze. Dzisiaj nadążyła się ku temu okazja. 

Tak jesteśmy w Polskim Stowarzyszeniu Blogerów i Vlogerów. Czy to dobra decyzja? Zapewne odpowiedź poznamy wraz z upływem czasu. Opinie o sensie istnienia PSBV są podzielone i chociażby ten rozłam może świadczyć o tym, że nie każdemu są potrzebne i nie dla każdego takie stowarzyszenie jest interesujące. Każdy ma prawo do wyboru. Osobiście jestem osobą, która potrzebuje przedyskutować do bólu konkretne kwestie niż czytać niejednokrotnie ogólne książki i rady o tym jak być blogowym zwycięzcą czy robić to czy tamto. Stąd między innymi decyzja o udziale w stowarzyszeniu. Miejmy nadzieję, że nie dostaniemy aż tylu strzał w plecy. Podobno na Twitterze przetoczyła się fala tzw. hejtu na temat stowarzyszenia. Przeczytałem kilka pierwszych opinii na ten temat pod hashtagiem #psbv i to co tam zobaczyłem należało by nazwać ogólnopolskim marudzeniem i ironią niż nienawistnym hejtem. Jak na razie o odpadoblogowe plecy jestem spokojny i mam ogromną nadzieję, że z czasem nasz blog oraz działalność PSBV mocno się rozwinie.

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz