Po co ta cała gospodarka odpadami? Opony w Kuwejcie

article-2337351-1A318200000005DC-151_964x609

Po co ta cała gospodarka odpadami? Co wtedy? Natura, człowiek i gdzieś na końcu one – odpady. Wyobraźmy sobie, że wszystko odbywa się w sposób naturalny.  Człowiek, czyli my bawimy się w najlepsze. Produkujemy, konsumujemy, bawimy się. Jest nam jednym słowem dobrze i to tak jak nigdy dotąd. Nie zajmujemy się czymś takim jak degradacja środowiska, bo naturalnie jesteśmy jednym z miliona gatunków zwierząt na naszej planecie. Co prawda najbardziej inteligentną i rozwiniętą, ale ktoś przecież musiał.

Padło na nas, mieliśmy szczęście i to nie nasza wina. Co prawda coś tam skubniemy z naturalnych surowców, jakieś odpady się wyprodukuje ale trudno nam odmawiać prawa do życia i to na 100%. Jesteśmy też ciekawscy. Któż nie jest, nawet Ty drogi czytelniku. W końcu jesteś na blogu i czytasz ten wpis. Przez naszą ciekawość powstało wiele nowych rzeczy, które w momencie gdy przestają nas interesować giną gdzieś bezpowrotnie. Gdyby tak na zawsze zapomnieć o odpadach?

Po co nam ta cała gospodarka odpadami – oto jest pytanie

 

Zużyte opony to jeden z najtrudniejszych do zniesienia i zagospodarowania odpadów. Zarówno dla nas jak i naszego środowiska.O oponach mówi się, że zostały stworzone po to by trwać i tak w rzeczywistości jest. Te same cechy określające jej wytrzymałość i inne cechy użytkowe są twardym orzechem w kontekście gospodarki odpadami. Zapomnijmy więc o problemach i zobaczmy jak to będzie gdy nie zrobimy z nimi kompletnie nic.

Przenieśmy się do ciepłych krajów. Do Egiptu W Kuwejcie konkretnie, które jest największym składowiskiem opon na świecie. Ilość czarnych odpadów, które tam się znajdują waha się od 20 do 50 mln sztuk i jest właśnie kwintesencją dobrej zabawy i zapomnienia o odpadach.

 

Opony to efekt arabskiej pasji do samochodów i lekceważenia gospodarki odpadami. Znamy te obrazki, szalona jazda po mieście czasem po pustyni. Kto bogatemu zabroni. Opony na tym składowisku pochodzą z większości miast Maghrebu ale głównie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Zapomniane opony leżą sobie na pustyni. Specjalnie nikt się nimi nie interesują no chyba, ze przyjedzie nowy transport. Wtedy liczba opon powiększa się ale nadal nikt się nimi nie interesuje. Mieszkańcy Kuwejtu nie przejmują się tym co mają praktycznie za oknem. Jaki jest efekt zapomnienia? Spójrzmy na zdjęcia.

Zapomniane odpady to straszna nuda. Leżą, rozkładają się wtedy kiedy im jest akurat najwygodniej. Czasem wydarzy się coś niespodziewanego a takie wypadki mają to do siebie, że są na dużą skalę.

Pożar na składowisku nie poruszył na dłuższy czas lokalnych mieszkańców, którzy z okien widzieli  czarną ścianę dymu Władze Kuwejtu poinformowały jedynie, żeby nie wdychać dymu bo można się zatruć. Problem odpadów znowu odszedł do lamusa po ugaszeniu pożaru. Odpady nadal mają się nieźle i przybywa ich z dnia na dzień i roku na rok.

Co można zrobić z odpadami?

W tym konkretnym przypadku władze Egiptu mogłyby by zadbać w pierwszej kolejności o rafę koralową. Wystarczyło by tylko zalać  część opon betonem i w mgnieniu oka wszystkie stworzenia morskie miały by raj na ziemi. W końcu jeśli coś ma leżeć bezczynnie i truć pustynię, to może leżeć na dnie morza z takim samym środowiskowym skutkiem a kto wie czy nie mniejszym, jeśli akurat zalanie betonem poszło by Egipcjanom nad wyraz dobrze. Kolejną rzeczą jaką mogli by zrobić sprytni Arabowie, to wykorzystać miliony opon jako paliwo do cementowni a o procesach recyklingu nie wspomnę. Do tego, by co zrobić z oponami trzeba sobie przypomnieć , że gdzieś za murami Kuwejtu znajduje się prawdziwa kopalnia złota.

Pozdrawiam.
Odpadyblog.pl

 

Zdjęcia pochodzą zwww.reddit.com oraz google.com

  • mol

    W Polsce na szczęście nie mamy takiego problemu, swoją drogą nasz system zbiórki i ich zagospodarowanie można wziąć za wzór do naśladowania.