Protesty w śmieciach

zdjęcie: komunalny.pl

Jeśli dzisiaj słyszeliście trąbiące śmieciarki lub waszym oczom ukazały się wściekłe miny śmieciarzy to śpieszymy z wyjaśnieniem.  Wszelkie protesty dotyczą zamówieniom in house.  Szacuje się, że w całym wydarzeniu może wziąć ponad 2 tysięcy osób. 

Protest w obronie wolnego rynku, pomimo hałasu jaki daje się mieszkańcom Warszawy we znaki, jest popierany jedynie przez część środowiska związanego z gospodarką odpadami. 

Kto protestuje? 

Przeciwko zapisom i regulacjom dotyczącym możliwości zagospodarowania odpadów bez przetargów protestują głównie organizacje zrzeszające podmioty prywatne.  Takimi podmiotami są przede wszystkim  Związek Pracodawców Gospodarki Odpadami i Polska Izba Gospodarki Odpadami

Protestujący twierdzą, że zamówienia in house spowodują ogromną utratę miejsc pracy.  Jednym słowem uważa się, że brak przetargów spowoduje powstanie publicznych monopoli a w konsekwencji wzrost cen za usługi.

Co z tymi podwyżkami?  

Krajowa Izba Gospodarki odpadami próbuje odpierać argumenty o krajowym, społecznym i ekonomicznym armagedonie. Zdaniem przeciwników wizji tworzącej monopole oraz podwyższające ceny, scenariusz  zawierający realizację gminnych zadań gospodarowania odpadami  poprzez powierzenie ich własnej spółce istotnie wpłynie na stabilność finansowania gospodarki odpadami a tym samym będzie miało wpływ na samą cenę usługi nawet wręcz ją obniżając.

 Cytując wypowiedź T. Uścińskiego dla komunalny.pl :

– Związek pomiędzy gminą, a jej spółką określony jest względami i wymaganiami wykonywania zadań leżących w interesie publicznym, zaś wykonywanie takich samych zadań przez przedsiębiorstwo kapitału prywatnego podlega względom interesu prywatnego i dąży do osiągnięcia maksymalizacji zysku. Samorząd ponosi odpowiedzialność za realizację zadań związanych z gospodarka odpadami dlatego powinien mieć możliwość kreowania systemu według potrzeb lokalnej społeczności – dodaje. Stanowisko KIGO wspierają Związek Miast Polskich i Związek Gmin Wiejskich RP.

Czy gospodarka odpadami jest w sprawie in house solidarna?

 

Zdaniem KIGO  nie jest a co za tym idzie postulaty głoszone podczas demonstracji nie są zgodne ani w żadnym razie zbieżne z opiniami KIGO . Jak łatwo można wywnioskować Krajowa Izba Gospodarki Odpadami postuluje o  umożliwienie gminom stosowania metody in-house  Warto przypomnieć, że kraje należące do Wspólnoty zobligowane są do ostatecznego wprowadzenia przepisów umożliwiających sprawną regulację przepisów do 18 kwietnia 2016 roku. Co w takim wypadku robić? Protestować czy nie? 

Gdzie jest lepiej z In-housem? 

Oczywiście pomysły związane z zamówieniami publicznymi nie są naszym polskim pomysłem. Takie działania prowadzone są w wielu krajach Unii Europejskiej. Krajami, które charakteryzują się wysokimi wynikami ekologicznymi w swoich lokalnych gospodarkach odpadami są chociażby Szwecja, Norwegii, Dania, Niemcy,Holandia czy Słowenia.

Zdaniem Tomasza Uścińskiego regulacje prawne w Polsce do tej pory ograniczały samorządom możliwość wyboru metody wywiązania się ze swoich obowiązków. Czy faktycznie tak było? To pytanie zostawiam już Wam.

Pozdrawiam.

Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl