Przydomowe oczyszczalnie ścieków odc.2 : „W gruncie rzeczy”.

Witajcie. Dzisiaj niedziela, a więc czas na kolejny odcinek „Przydomowych oczyszczalni ścieków”. W tej odsłonie serii wpisów, zajmiemy się sprawą z punktu widzenia działki. Kanonada ustaw prawnych w odcinku trzecim. Wszelkie warunki które musimy spełnić, by wybudować na swojej działce przydomową oczyszczalnię ścieków, podzieliłem na dwie części. Jest ich, najnormalniej w świecie tyle, że w jednym wpisie, było by tego za dużo i założyłem, że ciężko by było co niektórym dotrwać do końca. Być może się mylę, jeśli tak musicie mi wybaczyć.:), chyba, że wolicie dać upust swojej frustracji w komentarzach. Nic złego nie ma w takiej formie komentowania, zresztą po to są komentarze, by wypowiadać swoje zdanie i spostrzeżenia. Nie jestem dziennikarzem, studentem dziennikarstwa, więc wasze sugestie są dla mnie bardzo pouczające:).

Ok, koniec słodzenia, przejdźmy zatem do rzeczy, bo miało być tutaj o dalszych aspektach przydomowych oczyszczalni ścieków.
Według mnie, warto rozpatrzyć budowę własnej przydomowej oczyszczalni. Nie tylko w przypadku, braku istnienia w okolicy sieci kanalizacyjnej. Tak jak wspomniałem, w poprzednim odcinku, przydomowa oczyszczalnia,  pozwala nam na pewne oszczędności, więc jeśli mamy tylko taką możliwość, warto się nad nią zastanowić.

Działka na której planujemy naszą inwestycje powinna spełniać, oczywiście, pewne warunki.
Jeżeli chodzi o powierzchnię działki to nie ma co ukrywać, powinna ona być duża. 3 – 30 m kw. Wszystko zależy od tego jak duża rodzina na działce zamieszkuje, ile zużywa wody.

Ważne jest również, to jakie grunty znajdują się na naszej działce. Powinny być one dostatecznie przepuszczalne, by ew. wchłonąć oczyszczone ścieki. Możliwe jest odprowadzenie oczyszczonych ścieków do pobliskiego zbiornika,  cieku wodnego lub wód powierzchniowych . W przypadku wód powierzchniowych powinniśmy uzyskać zgodę, od ich właściciela na wpuszczenie doń ścieków. Jeżeli konieczne jest przejście przez sąsiednie grunty, w celu dostania się do cieku wodnego, to należy również wystąpić o pozwolenie, do właścicieli gruntów.

Możliwe jest również odprowadzanie oczyszczonych ścieków do wód gruntowych, w tym przypadku urządzenie rozłączające, czyli na przykład drenaż, powinno znaleźć się przynajmniej  1,5 m powyżej zwierciadła wód gruntowych.

Dodatkowymi wymaganiami są wymogi co do odległości od ujęć wody, granicy działki, budynku mieszkalnego czy drzew i krzewów.
Myśląc o studni, odległość wynosi 30 m. Jeżeli chodzi o granicę działki, drogę czy ścieżki po której ktoś porusza się pieszo, to powinniśmy zachować odległość 2 m.

Jeżeli spełnimy powyższe warunki, to powinniśmy pamiętać o właściwym użytkowaniu przydomowej oczyszczalni. Przede wszystkim powinniśmy uważać na to, by nie przelać naszej przydomowej oczyszczalni.
W przypadku, gdy wyjeżdżamy na dłużej, powinniśmy uzupełnić złoże biologiczne oczyszczalni, by pozostawione ścieki, nie stały i nie śmierdziały bez naszej wiedzy:).
Powinniśmy zwrócić również uwagę, na środki czyszczące, których używamy w naszym domu, powinny one być na tyle bezpieczne dla naszej flory bakteryjnej żyjącej w oczyszczalni, by nie zdziesiątkowały ich totalnie.
Każdy z producentów, podaje informacje na swojej oczyszczalnie o częstotliwości uzupełniania flory mikrobiologicznej.

W następnym wpisie, czyli zapewne jutro, tzn. w poniedziałek, podam warunki wybudowania przydomowej oczyszczalni ścieków, od strony prawnej.
Dziękuję za lekturę oraz pozdrawiam serdecznie.
Zachęcam również, do komentowania, a przede wszystkim,zwracanie uwagi na błędy, bądź ew. przynudzanie:).

Pozdrawiam.

Tomasz Araszkiewicz – odpadyblog.pl

zdjęcie:http://kanalizacja.plan365.pl/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow/

  • jayeti

    przy budowie roślinno-żwirowej oczyszczalni nie ma problemów z używaniem chemii, z pozostawianiem jej bez „pożywienia” dla bakterii i jest elastyczna jeśli chodzi o przelanie /czyli chwilowo dużo większe zużycie wody niż maksymalne zakładane/
    polecam obadać temat