Rosja i ekolodzy czyli sabotaż?

Dzisiaj od rana krąży w internetach elektryzująca informacja dotycząca rzekomego sabotażu rosyjskich służb specjalnych wydobycia gazu łupkowego w Europie Wschodniej. W zasadzie o tym się mówiło od dawna. Co więc w tym niezwykłego?

Oczywiście można mówić , że to kolejny temat zastępczy. Że sezon ogórkowy i że plotka, która nic nie zmieni. Jednak temat nabiera na znaczeniu zwłaszcza w obliczu ostatnich afer, podsłuchów i ogólnie rzecz ujmując całego tego bałaganu z którym spotykamy się w mediach od kilku dni.  Tym bardziej warto przyjrzeć się takim rewelacjom nawet jeśli to również jest jakaś próba destabilizacji naszej sytuacji w kraju. O kurwa – destabilizacji… co ja gadam – Ok do rzeczy.

Rosja i ekolodzy – jak wygląda sabotaż?

Cała sprawa zaczyna się od doniesień ( tutajtutaj ) i zgodnie z ich informacjami dowiadujemy się, że Rosyjskie służby specjalne miały by mocno przeszkadzać w kwestiach gazu łupkowego w Europie Wschodniej.w  zasadzie już to podobno robią ale cała teza jest oparta na słowach sekretarza generalnego NATO. Mówi on, że  tajne służby potajemnie finansują i współpracują z europejskimi organizacjami ochrony środowiska (Greenpeace itp.) w kampaniach przeciwko wydobyciu gazu łupkowego. Wszystkie te działania mają tylko podtrzymać uzależnienie UE od rosyjskiego gazu. Sekretarz Generalny NATO dodaje chociaż szkoda, że nie uściśla w jaki to sposób ktoś z kimś tajnie współpracuje ale ok… :

 ” – Niektórzy członkowie Sojuszu mówią mi na spotkaniach, że w ramach wyrafinowanej operacji informacyjnej i dezinformacyjnej, Rosja aktywnie zaangażowała się w działalność pozarządowych organizacji środowiskowych przeciwnych eksploatacji gazu łupkowego, by utrzymać zależność Europy od gazu importowanego z Rosji. Tak odbieram, co mi mówią – podaje PAP za Financial Times. „

Teraz przypomnijmy sobie fakt, że Premier Donald Tusk kiedyś chciał  a może jeszcze chce, utworzyć unię energetyczną, której celem jest uniezależnienie się od rosyjskiego gazu. Teraz odnosząc te całe zamieszanie do ostatnich afer trzeba postawić pytanie, czy rudy jest aż tak niebezpieczny dla interesów Rosji? Czy jednak polski premier i jego postulaty liczą się w UE?

Moim zdaniem zdecydowanie nie tzn. sam Premier nie ma kompletnie znaczenia, jednak postulaty i pomysły już tak. Zresztą pomysł i myśl, mają to do siebie, ze bardzo łatwo je zaadaptować przez dosłownie każdego. Kogoś kto już się liczy w UE i co gorsza ma kilku jeszcze znaczących się kolegów. Taka Francja ze swoim atomem co prawda nie kwapi się z oderwaniem się od wpływów rosyjskich, bo jednak hajs się musi zgadzać, ale mogła by trochę namieszać i wzbogacić się na elektrowniach atomowych.

Jeśli jednak zostaniemy przy scenariuszu łupkowym i uniezależnianiu się łupkami od Rosji to oznacza wpływy Amerykańskie i Kanadyjskie w Polsce i wszędzie tam, gdzie są złoża łupków. My wiemy, że Polska ma, coś tam ma Francja ale ile z łupkowego bogactwa jest na Ukrainie i Białorusi? Na Litwie?  Analizując ile tego tam jest może się okazać, że to właśnie to nowe źródło energii jest źródłem całego tego zamieszania, które obserwujemy ostatnimi czasy u nas w mediach, na Ukrainie itp. Co prawda na razie nie wiadomo ile łupków znajduje się na Ukrainie czy Białorusi. Wiadomo, że rośnie zainteresowanie firm amerykańskich.  Nic tak nie roznieca strachu jak niepewne informacje.

Swoją drogą strach pomyśleć o tych wszystkich przetargach na odbiór odpadów i innych firmach, ich KPO. Cóż tam musi się dziać:)  Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Piszcie w komentarzach.
Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz
Odpadyblog.pl