Spalarnie odpadów- dlaczego ciągle wzbudzają strach.

O spalarniach odpadów, profesjonalnie nazywanych Instalacjami Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych (ITPOK), napisano już chyba wszystko. Jednocześnie bardzo trudno znaleźć jakikolwiek artykuł, który przedstawiał by tego typu instalacje w pozytywnym świetle.

A przecież w dobie, w której konsumpcjonizm przybiera coraz to nowsze, okazalsze formy, kiedy mieć znaczy dużo więcej niż myśleć, oczywistym wydaje się być fakt, że skutki uboczne ciągłego kupowania, zużywania i wyrzucania mogą być ogromne i nieodwracalne.

Z kołem ratunkowym pędzą rozwiązania zachodnioeuropejskie. Wszak największym przestępstwem dzisiejszych czasów jest składowanie odpadów. Tak więc, jeżeli wychwycimy z odpadów to co najlepsze podczas segregacji i recyklingu, kolejny etap unieszkodliwiania odpadu powinno stanowić jego spalenie.

Niestety etap ten, mimo iż w wielu miastach Europy, funkcjonuje bez zarzutu i bez sprzeciwów społecznych, w Polsce nadal zdaje się być tematem tabu. Podejmują go tylko osoby bezpośrednio zaangażowane tj. projektanci, osoby zajmujące się gospodarką odpadami zawodowo i oczywiście obywatele w sąsiedztwie, których taka instalacja ma powstać.

Główne argumenty przeciwników, z jakimi przyszło lub przyjdzie spotkać się inwestorom i wykonawcom ITPOK to zanieczyszczenie powietrza oraz emisja szkodliwych związków do atmosfery. Nie jest to prawdą, ponieważ każda tego typu instalacja wyposażona jest w szereg urządzeń filtrujących powietrze. Zanieczyszczenia i toksyczne związki są więc wyłapywane, a następnie unieszkodliwiane, miedzy innymi w procesach zobojętniania.

Kolejną obawę stanowi hałas towarzyszący eksploatacji. Instalacje tego typu zazwyczaj obudowywane są ekranami dźwiękochłonnymi, a pomieszczenia, w których pracują maszyny są wyciszane. Pojawia się również problem hałasu wytwarzanego przez samochody dostarczające odpady do instalacji, jest to jednak hałas porównywalny do normalnego ruchu ulicznego, a dodatkowo wszystkie instalacje planowane w Polsce mają znajdować się w pewnym oddaleniu od osiedli mieszkalnych, na pozostałościach terenów przemysłowych.

Wśród społeczeństwa pojawiają się również obawy o nieprzyjemny zapach towarzyszący rozkładającym się odpadom. Obawa ta nie jest również zasadna, ze względu na to, iż odpady do instalacji przewożone są zamkniętymi samochodami, które po wyładowaniu materiału poddawane są dezynfekcji. Odpady wyładowywane są bezpośrednio do betonowych silosów, które zaraz po opuszczeniu podjazdu przez ciężarówkę są automatycznie zamykane. Również pozostałości po spalaniu takie jak metal, kruszec czy popiół w całości zostają zagospodarowane lub poddane odzyskowi.

Podejmując dyskusję nad powyższymi argumentami nie sposób jest więc stwierdzić ,że obawy i zarzuty kierowane w stronę spalarni odpadów są bezpodstawne, a przekazywane z ust do ust mogą spowodować wiele szkód moralnych i materialnych, a przecież zadaniem spalarni odpadów jest pomoc ludzkości i środowisku i z pewnością nie szkodzić.

Autor: Monika Michalska

Odpadyblog.pl

  • MichalP

    Największym problemem spalarni jest ich cena. Spalanie odpadów to najdroższa metoda ich zagospodarowania. Można to obserwować na przykładzie Białegostoku i Poznania, które jako pierwsze zostaną dotknięte kosztami inwestycji w spalarnie.

    Łańcuch sortowanie, kompostowanie, składowanie jest tańszy niż łańcuch sortowanie, spalanie, składowanie. Różnica wynosi ok. 200 zł za tonę (byłaby jeszcze większa gdyby nie opłata środowiskowa – czyli podatek, który bardziej podnosi koszty przy kompostowaniu). Przy 12 mln ton odpadów komunalnych w skali kraju to jest kwota 2,4 mld zł. Dużo.

    Proszę nie wyciągnąć z tego wniosku, że uważam, że forsowana przez władze formuła MBP jest najlepsza. Uważam tylko, że jest lepsza niż spalanie, ale są metody sensowniejszego postępowania z odpadami.

    • Monika Michalska

      ..

      • Spiderman

        Zabawne jest stwierdzenie, że za pieniądze UE (a więc także za nasze pieniądze!) można sobie „poszaleć” i mieć gdzieś na przykład selektywną zbiórkę odpadów… Mniej zabawne są kłamstwa o „niedotrzymaniu” jakiejś umowy „wybudowania spalarni”… I pomyśleć, że Polska mogłaby być liderem selektywnej zbiórki odpadów… http://odpadyblog.pl/czy-polska-moze-byc-liderem-w-swiatowej-gospodarce-odpadami-system-eko-ab/ Ale sorry – takich mamy specjalistów…

        • Monika Michalska

          Oczywiście, że nie jest zabawna groźba sankcji, jednak jest ona faktem, a nie kłamstwem.

          Spalarnia odpadów przekształca termicznie odpady, które wcześniej zostały przesegregowane. Oznacza to, że do instalacji nie trafiają odpady pochodzące z selektywnej zbiórki odpadów, a wyłącznie odpady, które nie nadają się do recyklingu. Budowa spalarni nie ma na celu likwidacji selektywnej zbiórki odpadów, bo jak wiadomo w hierarchii postępowania z odpadami segregacja i recykling są i będą zawsze ponad termicznym przekształcaniem odpadów. Ma ona na celu jedynie uzupełnienie systemu gospodarki odpadami.

  • Monika Michalska

    Aby nie było więcej
    niedomówień i nieścisłości, pozwoliłam sobie doprecyzować swoją wypowiedź i
    edytować wcześniejszy komentarz. Oczywiście chodziło mi o kary dla Polski,
    które grożą w przypadku niewywiązania się ze spełnienia wytycznych dotyczących całościowej
    gospodarki odpadami. Poprzednie sformułowanie zostało użyte jako skrót myślowy,
    ponieważ wg mojej opinii Polska nie będzie w stanie osiągnąć standardów UE bez
    wybudowania spalarni odpadów (liczba mnoga- pisana tak samo jak liczba pojedyncza
    wg Słownika Poprawnej Polszczyzny).