Spór o „Śmieciową choinkę”

Wielkimi krokami zbliżają się święta, czas bezsprzecznie kojarzony z prezentami, kolędami oraz choinką. Zwykle oznacza to zastawiony stół wigilijny, spotkanie rodzinne oraz możliwość odetchnienia i podsumowania roku, który przecież też dobiega końca. Święta mogą stać się również doskonałą okazją do refleksji i przemyśleń – w niektórych sytuacjach nie tylko okazją, ale nawet przyczyną. Odpadowy pomnik jaki stanął na jednym z siedleckich rond daje do myślenia: czy mamy doczynienia z oryginalną ekoozdobą, czy może ewidentnym objawem zupełnego braku wyczucia i dobrego smaku? W tej kwestii zdania są podzielone.

Od kilku dni na rondzie Marii Skłodowskiej-Curie w Siedlcach można podziwiać instalację utworzoną ze sprasowanych odpadów, głównie tworzyw sztucznych, przygotowaną przez Zakład Utylizacji Odpadów. Instalacja w zamierzeniu miała mieć charakter świątecznej ozdoby, lecz znaczna część osób odbiera ją zupełnie inaczej. „Śmieciowa choinka” nazywana jest karykaturą symbolu świąt, obrazą przekonań religijnych lub po prostu „nielegalym wysypiskiem śmieci w środku miasta”. Z drugiej strony równie wiele osób docenia innowacyjność pomysłu jak i jego proekologiczny charakter (choinkę zdobi napis nawołujący do segregacji odpadów). Bądź co bądź, mamy tu doczynienia z recyklingiem – wszak bez odpadów nie byłoby choinki. Tyle, że… no właśnie.
To czy ta niecodzienna ozdoba rzeczywiście zasługuje na te miano jest kwestią sporną i zależy raczej od gustu, charakteru i przekonań, a dogodzenie każdemu jest rzeczą niemożliwą. Obecnie wiele osób nawołuje do demontażu choinki.
Ciekawostką jest fakt, że całkowity koszt jej wzniesienia wyniósł 20 tysięcy złotych (ciekawe ile w tym było kosztów materiałów, a ile innych…?). To co: wyrzucamy pieniądze w błoto, czy zostawiamy ozdobę, która nie wszystkim się podoba, a niektórych wręcz obraża lub brzydzi? Przed takim dylematem stoją władze miasta Siedlec.
Ja osobiście doceniam inicjatywę, jednak taki projekt powinien znaleźć się raczej w galerii sztuki nowoczesnej, niż na ulicy – w końcu każdy ma swój własny zmysł estetyczny, a przymusowe wystawianie go na próbę może być dla niektórych bolesne albo wręcz nie do przejścia.
A co wy o tym myślicie? Chcielibyście, by taka ozdoba stanęła w waszym mieście?
Pozdrawiam,
Jakub Szostakiewicz
odpadyblog.pl

  • Marek

    Miasto jest miejscem na miłe oku elementy architektoniczne. Takim elementem miłym oku jest drzewo. Udekorowane budzi podziw, zachwyt. Te śmiecie do architektury miasta w żaden sposób nie pasują, budzą niesmak i źle się kojarzą.
    Pomysł dobry,ale jedynym miejscem na taką dekorację jest gminne składowisko odpadów.

  • Na zdjęciu nocnym prezentuje się to źle, na tym zrobionym w dzień – wręcz paskudnie. Na żywo nie chciałabym tego oglądać.