Stwórzmy razem mapę dzikich składowisk

Lato. Słońce. Wypoczynek. Pewnie teraz jesteś gdzieś na wakacjach, odpoczywasz i zwiedzasz. Czasami może się tak zdarzyć, że gdzieś pomiędzy wakacyjną przygodą natkniesz się na dzikie wysypisko. Spokojnie, nie popadaj w panikę. Pohamuj nerwy i emocje. Od teraz możesz przyczynić się do stworzenia mapy takich niespodzianek. Jesteś gotowy do działania?

Cel szczytny. Tworzysz coś z innymi, razem zmieniamy Polskę, sprzątamy dzikie składowiska odpadów. Czy taka akcja ma realne szanse na sukces? Najpierw zobacz na czym to polega, narzekać będę później.

Dlaczego taka mapa jest ważna? 

Takie niby nic, jak kilka dzikich wysypisk, dodane wiele razy dopiero nabiera znaczenia i przekształca się w poważne coś. Szacuje się, że w 2014 roku zebrano w lasach ponad 120 tys. m3 odpadów.  Dla lepszego zobrazowania –  120 tys. m3 to ponad 1000 pełnych tirów.

Jest problem  i jest też rozwiązanie.  Fundacja Banku Ochrony Środowiska postanowiła zrobić z tymi 120 tys. m3 porządek i rozpoczęła akcję o wdzięcznej nazwie #BrudnoTu. Internet w służbie środowiska? Brzmi banalnie 

#Brudno tu – jak zgłosić dzikie składowisko odpadów?

Zgodnie z informacjami na stronie autorów akcji wystarczy zrobić dwie rzeczy: 

1. Jeśli trafisz gdzieś na dzikie wysypisko śmieci, sfotografuj je (na przykład telefonem komórkowym) i zapisz sobie jego lokalizację – adres, współrzędne geograficzne odczytane z GPS, lub położenie względem punktów charakterystycznych. Jeśli jesteś w stanie, to upewnij się, czy wysypisko nie znajduje się na prywatnej posesji.

2. Wyślij do gminy wiadomość mailową, w której poinformujesz o tym wysypisku, podając miejsce,
w którym się znajduje oraz załączając zdjęcie. Gmina ma obowiązek zadbać o czystość terenu, którym zarządza lub zobowiązać do tego właściciela terenu. Wysyłając zgłoszenie, dodaj nas do wiadomości, wpisując w polu DW adres brudnotu@fundacjabos.pl

Twoje zgłoszenie trafi na naszą mapę miejsc wymagających posprzątania. Deklarujemy, że będziemy monitorować działania władz samorządowych w tej sprawie.

W przypadku maila wysyłanego do urzędu gminy to warto taką wiadomość przekierować również do Fundacji BOŚ. Aktywność zostanie doceniona, ponieważ na najbardziej aktywnych czekają liczne nagrody. Każda akcja musi mieć jakąś przynętę, jednak nie tylko o nagrody tutaj chodzi. Fundacja Banku Ochrony Środowiska w swoich planach wybiegają dużo dalej w przyszłość. Na stronie całej akcji można przeczytać, że drugie uderzenie czeka nas we wrześniu. Planowane jest wtedy zaangażowanie szkół. 

Powiadomienie samorządu o dzikim wysypisku śmieci to pierwszy krok, który zamierzamy postawić. Gdy rozpocznie się rok szkolny, poprosimy również o wsparcie szkoły, z którymi współpracujemy w ramach innych projektów edukacyjnych. Mamy nadzieję, że uczniowie zaangażowani we wrześniową akcję Sprzątania Świata przyłączą się do naszej akcji i pomogą uprzątnąć miejsca, które znajdą się na mapie – mówi Barbara Lewicka-Kłoszewska, Ekolog  i Wiceprezes Fundacji BOŚ.

 Warto poinformować znajomych, że w okolicy jest miejsce, które trzeba posprzątać. Wystarczy zaangażować do tego celu media społecznościowe, a wykonane przez siebie zdjęcie umieścić w dowolnym serwisie z hasztagiem #BrudnoTu.

Czas na narzekanie – odpady, bród i łzy

Tak, idea wydaje się piękna chociaż nie jest to żadna nowość. Żaden rewolucyjny pomysł, ile to już razy można było adoptować pingwiny, biedne dzieci czy pszczoły na Facebook? Tym razem wykorzystujemy możliwości mediów społecznościowych i razem zmienimy świat na lepsze. Pomysł ok o ile  to „razem” skupia się na monitorowaniu stanu lasów, pól i łąk to ok. W końcu skoro wszyscy w obecnych czasach siedzimy z nosami w telefonach to możemy zrobić przy okazji coś pożytecznego. 

Jednak czy autorzy wyobrażają sobie to, że ktoś z wielką chęcią zrobi ten drugi krok? Dzikie wysypiska wbrew pozorom zachowują się tak samo jak te normalne a nawet gorzej.  Zresztą dzikie wysypiska to nie zawsze 4 worki z odpadami komunalnymi. Co w przypadku gdy natkniemy się na odpady medyczne a nie daj Boże jakieś zakaźne dziadostwo? Nie każdy będzie w stanie coś takiego rozpoznać. O odpadach totalnie niebezpiecznych nie wspominam. 

Druga sprawa to taka, że targać worki lub odpady w różnym stanie skupienia i rozkładu po lesie to pewnie też niewielka przyjemność. Przykładowo znajdujesz dzikie wysypisko, dowolnych odpadów, w  środku lasu. Robisz zdjęcie, wysyłasz list, wstawiasz hashtag i co? Na plecach niesiesz to przez pół lasu i to bez pewności, że gdzieś tam jest odpowiedni pojemnik?

Szaleńców ekologów nie brakuje ale nie każdy jest zdolny do babrania się w śmieciach na własne życzenie. Ja pewnie nie każde odpady bym z jednakową chęcią sprzątał. Przerzucanie substancji, która jest zapewne rozpoczęła już 10 życie i za chwilę rozpocznie kilka kolejnych wcieleń to dosyć ryzykowne zajęcie. Nie mniej, będę miał oczy szeroko otwarte i jeśli spotkam coś niepokojącego, dorzucę swoją fotkę do mapy. A Ty? Jesteś gotów do poświęceń? Pomożecie obywatelu? 

Więcej na temat akcji znajdziesz tutaj: brudnotu.fundacjabos.pl

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl

 

  • Dawid M.

    Zgadzam się, wolę zgłaszać niż babrać się w starych beczkach po olejach i oponach zasiedlonych przez stada komarów. Pomysł szczytny ale nie wszystko zostało realistycznie przemyślane

  • Paula Plaskowska

    Witam, chciałam tylko zwrócić Państwu uwagę, że formularz kontaktowy w zakładce kontakt nie działa. Jest tylko kod html.

    • OdpadyBlog.pl

      Dziękuję, już się tym zajmuję.