Uwaga na oszustów!

Nowa ustawa śmieciowa w swoim zapisie posiada nieścisłości, których jest na tyle dużo, że sprzyja to powstawaniu różnego rodzaju próbom naciągania na pieniądze.
Osoba nie znająca się na tematyce lub nie obeznana w aktualnej sytuacji z całą tą „rewolucją śmieciową”, może łatwo dać się nabrać. Na czym przekręt polega? Oczywiście to co jest opisane poniżej, to tylko pewna baza, punkt wyjściowy z którego mogą ewoluować inne, być może doskonalsze, próby oszustwa i wyłudzania pieniędzy.

Cała rzecz polega na tym, że ostatnimi czasy pojawili się w Polsce ludzie, którzy posługując się fałszywymi dokumentami i legitymacjami służb gospodarki odpadami, wyłudzali rożnego rodzaju „śmieciowe opłaty”.
Jednym razem oszuści tłumaczyli, że zbierają opłaty na nowe pojemniki a innym razem, że wyłudzana opłata ma jakiś związek z powierzchnią mieszkania.
Pojawia się pewnie u niektórych z Was pytanie, czy są jakieś znaki rozpoznawcze takich oszustów?

Jest prawdopodobnie kilka równolegle działających grup, jednak warto zwrócić uwagę, na pewne słowo klucz. Oszuści podawali się za przedstawicieli Międzygminnego Centrum Zagospodarowania Odpadów „Selekt”. Taka sytuacja miała miejsce w Dąbrowie Górniczej, gdzie oszuści legitymowali się podrobionymi identyfikatorami.
Na pomorzu natomiast, oszuści podając się za urzędników miejskich oraz pracowników Zarządu Dróg i Zieleni, wchodzili starszym ludziom do mieszkań pod pretekstem potwierdzenia metrażu i albo posługując się „lewymi” formularzami wyłudzają pieniądze, lub najzwyczajniej w świecie okradają niczego nie spodziewających się ludzi.
Jednak oszuści dają o sobie znać wśród pracowników firm odbierających odpady.
W Gdańsku żądali oni dodatkowej opłaty za odbiór odpadów nie znajdujących się w pojemnikach. Czyli za te worki, które nie zmieściły się już do kubła i stały obok. Oczywiście firma ma obowiązek odebrać odpady od mieszkańców nawet gdy te będą wisieć na drzewie. (ekstremalny przykład, bo oczywiście śmieci powinniśmy wyrzucać do pojemnika – poniosło mnie… :))

Jak widać inicjatywa w narodzie nie gaśnie. Szkoda jednak, że taką pomysłowością nie wykazały się osoby uchwalające „ustawę śmieciową”. Przynajmniej ktoś mógłby wykazać się drobiazgowością, przy słuchaniu wątpliwości gmin i samorządów i wynajdywaniu innych słabych punktów nowelizacji. Dla czego jest jak jest, możecie przeczytać we wpisie Od pierwszego do pierwszego, historia jest długa i pewnie szybko się nie skończy:)

Pozdrawiam
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl