Zanieczyszczenia powietrza z unieszkodliwiania odpadów- raport, w którym czegoś mi zabrakło.

 

zero

 

W ostatnich dniach bardzo popularny w „odpadowych” kręgach stał się Raport opisujący zanieczyszczenia powietrza z unieszkodliwiania odpadów. Raport został zamówiony przez organizację Zero Waste Europe. Ponieważ na portalach o tematyce środowiskowej można znaleźć sporo streszczeń tego opracowania, ja postaram się pokrótce napisać o tym, czego w raporcie mi zabrakło. Oczywiście nie wszyscy muszą się ze mną zgodzić, ale mając do dyspozycji narzędzie jakim jest nasz blog, po prostu nie mogłam się powstrzymać. Całość raportu dostępna TUTAJ

Raport- o czym?

W dużym skrócie, raport opisuje przykłady instalacji współspalających oraz spalających odpady od strony emitowanych przez nie zanieczyszczeń oraz rodzajów odpadów jakie są przez nie spalane. Pod lupę zostały wzięte cementownie oraz zwyczajne spalarnie. Raport uwzględnia także przegląd ramowej polityki UE dotyczącej zanieczyszczeń powietrza.

Raport- czego mi zabrakło

Ponieważ jest to opracowanie dotyczące zanieczyszczeń powietrza, nie zawiera ono informacji, dotyczących innych aspektów środowiskowych takich jak skażenie wód gruntowych i powierzchniowych oraz skażenia gleb. Brak jest również odniesienia do zasobów kopalin oraz skutków ich wydobycia. Jest to dla mnie zrozumiałe, jednak dla zobrazowania problemu w całości uważam, że informacje w tym temacie powinny zostać zawarte.

We wnioskach przeczytać możemy między innymi, że spalanie uwalnia zanieczyszczenia do powietrza atmosferycznego, co jest przyczyną wielu chorób. Jest to oczywiste, aczkolwiek nie wspomniano w ogóle o zabezpieczeniach jakie stosowane są w tych zakładach aby przeciwdziałać emisji. Ubolewam nad tym, że w raporcie nie poruszono kwestii emisji zanieczyszczeń przez elektrociepłownie i elektrownie, które spalają surowce kopalne. Co prawda węgiel nie jest odpadem, ale również powoduje emisję zanieczyszczeń do powietrza, a przecież jakość powietrza jest w tym raporcie najistotniejszą kwestią.

Oczywiście nie jest moim celem podważanie rzetelności raportu, można go jednak było opracować w sposób bardziej rozszerzony,  czytając raport można odnieść wrażenie, że jest wykonany bardzo stronniczo. Nie ma wzmianek chociażby o tym, że spalarnie mają na swoim terenie również sortownie, gdzie surowce typu tworzywa sztuczne, szkło, metal są oddzielane od odpadów przeznaczonych do spalania. Spalarnie generują także energię elektryczną, a w cementowniach, odpadami zastępuje się kopaliny. Oba przypadki powodują zmniejszenie wydobycia surowców, a co za tym idzie ograniczenie degradacji gleby i krajobrazu, rozregulowania stosunków wodnych itd.

Istotną jest też kwestia, że przytoczone w raporcie spalarnie to obiekty budowane kilka, kilkanaście lat temu. Przenoszenie raportu na polską rzeczywistość, gdzie pierwsze zakłady termicznego przekształcania odpadów powstają dopiero teraz, mając do dyspozycji nowocześniejsze technologie oraz doświadczenia innych obiektów powstających za granicą, nie jest do końca realne. Nie jest również, w obecnym momencie możliwe osiągnięcie 75% poziomu recyklingu w kraju, w którym uważa się, że „segregacja” odpadów na frakcję suchą i mokrą jest segregacją właściwą.

Podsumowując, to ważne i bardzo cieszy mnie powstanie Raportu o zanieczyszczeniach pochodzących z unieszkodliwiania odpadów. Uważam, że jego powstanie jest potrzebne, co więcej zgadzam się z większością stwierdzeń w nim zawartych. Myślę jednak, że jeżeli chce się zachęcić społeczeństwo do wystąpienia przeciw spalaniu odpadów, należy przedstawić problem z każdej strony. Ludzie zasługują na informacje rzetelne oraz szersze spojrzenie na problem, zarówno oczami przemysłu, który daje im zatrudnienie jak również organizacji dbających o ich zdrowie i środowisko w którym żyją.  

 Monika Michalska

  • Piotr

    :) dzieki za komentarze. Point taken.

    Dobrze ze raport sie ukazał – jego tematem byly emisje do atmosfery.

    Inne raporty zajmą się yciekami do gleby itd, włacznie ze składowisk popiołów pospalarniowych.

    Co do przeniesienia rapotu na poslka rzeczywstość to rzeczywiście zabrakło tego:
    – mielibyśmy wtedy jeszcze gorsze wyniki znając polską niedbałość w konstrucji

    – trzeba by było dodać spory elementy korupcji i defraudacji
    – odzwierciedlić polską pokusę do oszczędzania (np. na filtrach)

    Co do szkodliwosci kopalin. Wszyscy sie tu zgadzamy. Dlatego wszyscy starjmy się jak możemy aby w polsce zaczęto wreszcie mówić tak jak trzeba o szkodliwosci i prawdziwych kosztach enegetyki węglowej. Wszystkie NGOsy ekologiczne są w tym bardzo jednogłośne. W tym raporcie tylko pokazujemy, że nie wolno przejść z jednej pomyłki systemu (węgla) do drugiej (spalania odpadów).

    a o sortowniach na terenach spalarni:
    Gdyby sortowanie (poprzedzone dobra selektywną zbiórką) było prowadzone rzetelnie to spalarnie nie miałby czego spalać efektywnie. Zostałoby trochę frakcji bardzo mało kalorycznych. Czyli, żeby osiągnąć odpowiednią temp spalania trzeba dodać znaczne ilości paliwa (kopalnego!).

    Dziekuję i pozdrawiam,
    Piotr

    PS: proszę również napisać o raportcie the Green Alliance – gospodarka o obiegu zamkniętym a bezrobocie w Polsce. Wtedy będziemy mieli pełniejszy obraz.

    • Monika Michalska

      W kwestii sortowania, sortowanie w sortowni jest prowadzone rzetelnie (oczywiście nie byłam we wszystkich zakładach w Polsce, ale te które miałam okazję zobaczyć działały bez zarzutu). Problem tkwi w segregacji u źródła, kiedy papier miesza się z zanieczyszczonym plastikiem i nie nadaje się już do recyklingu. Spotkałam się również z sytuacjami, że kontenery na frakcję suchą nie mają pokryw, nie są zadaszone. Wystarczy mały opad i do recyklingu nadaje się tam tylko metal i tworzywo sztuczne. W ubiegłym roku Ministerstwo Środowiska zapowiedziało zmiany w kwestii sposobu segregacji odpadów, ponieważ sami zdają sobie sprawę, że obecny system jest chory. Liczę, że jeszcze w tym roku doczekamy się kolejnej rewolucji, prowadzącej już na właściwe tory. A wtedy spalarnie być może zaczną „narzekać” na brak surowca. Chociaż myślę, że niestety przez najbliższe lata nic w tej kwestii się nie zmieni.

      Zapytam jeszcze o jedno, jaką alternatywę dla współspalania paliwa alternatywnego w cementowni widzi Zero Waste Europe?

      Z góry dziękuję za odpowiedź :)

      • Piotr

        Mowimy o dwóch sprawach. Ja nie neguję, że w Polsce sytuacja jest trudna, i właśnie przez bardzo słabą selektywną zbiórkę, przejście do Zero Waste jest trudne. Ale to kolejny temat.

        Wracając do spalarni i cementowni. Zadajmy pytanie: kto będzie gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność za choroby związane z zanieczyszeniami powietrza, spowodowanymi spalaniem odpadów i węgla? Obą źródła energi są nie dobre. Potrzebne są o wiele surowsze limity emisji, debatowane teraz w ramach Large Combuction Plants BREFs i Small & Medium Combustion Plants BREFs. Ta rewizja bardzo mocno uderzy w polski przemysł oparty na węglu a wkrótce również na wszystkie spalarnie/cementownie używające odpadów/RDFu jako paliwa.
        Na tym froncie mocno działamy.

        Teraz, trzeba się zastanowić co z tych dwóch jest mniej szkodliwe społecznie, ekonomicznie i społecznie. Nie jestesmy fanami węgla i aktywnie działamy w kierynku jego wycofania. Ale dopóki nie ma alternatywy, to on wydaję się lepszy od odpadów, gdyż nie pociąga za sobą pułapki wciągniecia w to całego systemu produkcji/konsumpcji/utylizacji odpadów. Uzałeżnienie jakiegokolwiek przemysłu od stałych dostaw odpadów wysokokalorycznych, kosztem prewencji, ponownego uzycia i recyklingu, nie ma nic wspólnego z gospodarką niskoemisyjną i o obiegu zamkniętym.

        Wiem, że ta strona jest mocnym głosem właśnie tego przemysłu, który czerpie zyski z wpółspalania, spalania odpadów. Ale proszę Pani redaktor śledzić działania i reotrykę Zero Waste Europe i EEB w tych tematach, ACR+ Ellen MacArthur, Club of Rome, The Green Alliance, Fundacji Altereko, Towarzystwa na Rzecz Ziemi, Komisji Europejksiej, Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Społeczno-Ekonomicznego, Komitetu Regionów, Cradle to Cradle, IFixIt, Reuse cafes, Redisa i wielu wielu innych, a nie biznesu, który czerpie zyski własnie ze spalania…. Prosze porównać rzetelność, wiarygodność, oraz interes.. gdzie on leży. Odnieść to do świadomości jak funkjonują korporacje i ich lobbying oraz gdzie powinien leżeć interes publiczny.

        Liczę na więcej ciekawych artykułów. Media, które zaczną pisać więcej w Polsce o tych ciekawych konceptach jak Zero Waste, Circular Economy czy Sharing Economy niesamowicie wybiją się z tej rzeszy przeciętnych mediów, sponosrowanych przez przemysł.
        Z pozdrowieniami,
        Piotr

        • Monika Michalska

          Mam inne zdanie co do tego, że węgiel wydaje się lepszym paliwem niż odpady.

          Poza tym realnie patrząc, nawet Państwo nie macie alternatywy na zastąpienie odpadów/ węgla w przemyśle. Rozumiem, działania proekologiczne, analizy itd., jednak od lat wiadomo, że spalanie jakiekolwiek by nie było ma negatywny wpływ na środowisko, a pomimo wszystko instalacje działają nadal. I działać będą ponieważ świat potrzebuje energii elektrycznej i cieplnej.

          Chcę żeby było jasne, że nie neguję działalności Państwa Organizacji, jednak pracując dla przemysłu mam inny punkt widzenia na pewne kwestie.

          • Piotr

            To prosze mi odpowiedzieć, dlaczego odpady są lepszym źródłem energii niż węgiel?

          • Monika Michalska

            - są ” na wyciągniecie ręki”, nie trzeba ich wydobywać, tak więc automatycznie są paliwem tańszym
            – odnośnie do tego co napisałam wyżej, brak potrzeby wydobycia nie powoduje zanieczyszczeń gleby, powstawania hałd, zaburzenia stosunków wodnych itp.
            – w polskich realiach, ich spalanie powoduje zmniejszenia powierzchni składowisk (realnie odpady, które nie zostaną spalone nadal w dużej części trafiają na składowiska)
            – jeśli chodzi o RDF to jest to paliwo dobrane w ten sposób aby zachować standardy związane z emisją chociażby chlorków (uprzedzając wiem, ze Raport wykazał przekraczanie tych emisji)

          • Piotr

            dzieki

            1. „Na wyciągnięcie ręki” to właśnie jest efekt gospodarki linearnej, błędu systemowego. „Wyprodukuj/sprzedaj/wyrzuć” które stoi w totalniej niezgodzie z gospodaką o obiegu zamkniętym. Nie są paliwem tańszym gdy wliczymy wszystkie koszty extern. Poza tym do wyprodukowania tych produków, które właśnei napędzają gospodarkę linearną potrzebne były duzę ilości energi: z węgla.
            Także logicznie: spalając pcenne materiały/produkty pośrednio spalamy węgiel.
            2. Zgadzam sie. Dlatego promujemy rozwiązania nie przyczyniające się do tych szkód ani do zwiększonej
            3. A spalarnei nie produkują odpadów, które muszą być składowane? Popioły i żużle, które są toksyczne i mogą wynosić nawet do 30% masy spalonych odpadów. Zamieniamy coś co jest nie-toksyczne (odpady komunalne) w coś co jest toksyczne i musi byćskładowane na drogich i badrzo niebezpiecznych składowiskach. Przy tym wydzielamy emisje do atmosfery.
            4. Zbyt wiele mamy przypadków przekraczania (i tak juz pobłażliwych limitów emisji). Jeśli Europejska legislacja zaostrzy te przepisy tak aby były bliższe wskazaniom WHO to wszystkie spalarnie i cementownie czy to RDF czy czegokolwiek, będą przekraczały limity.

            Czy naprawde taki świat chcemy zostawić wnukom naszym??? Naprawde.. Polacy muszą podziękować starym polskim elektrowniom i nowym poslkim spalarniom za to powietrze, za te choroby, za tą pułapkę..
            Naprawdę dziwię się jak można tak łatwo się na to godzić. Ja się nie zgadzam i działam, a ze mną rosnąca grupa ludzi w Europie i także w Polsce na szczęście.

            z pozdrowieniami miłego weekendu,
            Piotr