Czas na zmianę zasad zbiórki elektroodpadów

Świat się zmienia i to nie tylko w sferze społecznej, ekonomicznej ale również w kwestii odpadów. W tym okresie zmian przyszedł również czas na elektroodpady oraz modernizację systemu zbiórki.  Czy jesteśmy gotowi na rewolucję i czy to co nas czeka w niedalekiej przyszłości to będzie realna radykalna zmiana? 

Czas na zmiany – czy na pewno?

Nadchodzące zmiany mają spowodować poprawę funkcjonowania systemu a wskaźnikiem poprawy ma być zwiększenie poziomu zbierania odpadów, ich recyklingu i innych form odzysku. Obecnie Parlament kończy prace nad nową ustawą i nowo uchwalane przepisy swoją treścią mają zobowiązać sprzedawców detalicznych do nieodpłatnego przyjęcia niektórych zużytych urządzeń bez konieczności kupienia nowego produktu.

Wydaje mi się, że taka sytuacja istnieje już od dawna. Obowiązek bezpłatnego przyjmowania elektroodpadów przez sprzedawców to nic nowego i wydaje mi się, że autorzy ustawy idą na ilość i przede wszystkim działają w wielkim pośpiechu. Co prawda pewną nowością ma być fakt, że sprzedawca, który dostarczy towar do domu, musi odebrać stary produkt, nie wymagając z tego tytułu dodatkowej opłaty. Ponadto ustawa wprowadza zakaz zbiórki niekompletnych urządzeń.

Jednak i to nie wydaje się niczym nowym, już od dłuższego czasu aż roiło się od chętnych dostawców sprzętu, którzy z radością odbierali sprzęt. Nie można było narzekać na różnego rodzaju domokrążców, którzy w swoim szerokim asortymencie zbierania przyjmowali dosłownie wszystko.  Stworzenie prawnej możliwości bez narzędzi kontroli nad zbiórką ZSEE chyba niewiele zmienia w kwestii systemu zbiórki – prawda? 

Jaki jest cel zmian ? 

Celem wprowadzenia nowej ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym jest uporządkowanie dotychczasowego funkcjonowania systemu zbierania i przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, a także wprowadzenie dodatkowych udogodnień dla konsumentów . – mówi Anna Wójcik

Jednak cel zmian i wszelkich propozycji do projektu ustawy o ZSEE wydaje się być dużo szerszy niż to co można usłyszeć i wyczytać z materiałów powyżej. Warto przyjrzeć się temu jakie sugestie zgłaszały inne grupy poza przetwarzającym sprzęt. 

Pol-lighting już w sierpniu na swoim profilu na Facebooku  załączył treść projektu ustawy oraz uwagi dotyczące projektu ustawy, z którymi warto się zapoznać bo pozwalają spojrzeć szerzej na problem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.  Jednym z podstawowych i ważniejszych wniosków jest ten zawarty w cytacie z fan page:  ” podczas całego procesu legislacyjnego proponował, aby organizacje odzysku nie funkcjonowały w formie prawnej spółki akcyjnej tylko jako organizacje not for profit”. Jaki zatem jest cel obecnych zmian? Wydaje się, że ktoś tutaj leci po łebkach chybcikiem, bo możliwość oddawania ZSEE do PSZOKów, oddawanie niekompletnego sprzętu to żadna nowość.  

Jeżeli miałbym wskazać coś, co faktycznie zasługuje na zainteresowanie to jest to niewątpliwie fakt obowiązku audytowania przedsiębiorcy przez upoważnionych audytorów EMAS , inne jednostki bądź osoby, które według rozporządzenia unijnego dotyczącego zarządzania środowiskowego będą do tego upoważnione. Co prawda wiążę się to z dodatkowymi kosztami ale daje nadzieję na jakiś porządek. Jednak czy mamy na tyle sprawnych podmiotów, by realnie zebrać cały zużyty sprzęt z rynku?

Kogo obejmą zmiany w elektroodpadach?

Wszystkich tych,  którzy od Od 1 lipca 2006 roku są rejestrowani i monitorowani przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.  Pod koniec ubiegłego roku do tego rejestru wpisanych było 16 001 organizacji, w tym 5 626 przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie wprowadzania sprzętu na rynek, 13 330 zajmujących się zbieraniem zużytych produktów, 180 zakładów przetwarzania, 120 firm trudniących się recyklingiem, 14 prowadzących działalność w zakresie innym niż recykling procesów odzysku oraz osiem wykonujących tego rodzaju usługi innych organizacji.

Polska będzie musiała zwiększyć masę zebranego sprzętu przypadającą na jednego mieszkańca z 4 kg (ok. 170 tys. ton) do ok. 10 kg (385 tys. ton), czyli o blisko 230 proc. Do końca 2015 roku przedsiębiorca, który wprowadza sprzęt do gospodarstw domowych, będzie musiał osiągnąć poziom zbierania zużytego sprzętu pochodzącego z tych gospodarstw w wysokości 35 proc. masy sprzętu sprzedanego rok wcześniej. Współczynnik ma jednak rosnąć i docelowo w 2021 wynieść 65 proc.

Zmiany  a co dalej? 

Niebezpieczeństwem i zagrożeniem mogą być podniesienie kosztów urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Tania zbiórka nie koniecznie musi oznaczać tanie przetworzenie. Sprawę mogłoby uratować w pewnym sensie wpisanie do projektu i uchwalenie zasady non for profit, która być może spowodowała by mniejszy wyciek funduszy z budżetów organizacji odzysku. 

Ciekawe również, czy wraz z “modernizacją” systemu zbiórki zostanie zmodernizowana świadomość konsumenta. Takie działania już wcześniej nie wymagały wielkiego wkładu więc spoty zachęcające do selektywnej zbiórki powinny się pojawiać w większych ilościach. Ciekawe co Wy sądzicie o tych zmianach. Będzie lepiej czy tak jak zawsze?

Pozdrawiam.
Tomasz Araszkiewicz
odpadyblog.pl

 

 

 Artykuł zrealizowany na zlecenie ENERGA Organizacja Odzysku S.A.

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: