Nie kupuj, nie używaj – czy tak powinno wyglądać zerowaste?

Czytając niejednokrotnie fora internetowe dotyczące zerowaste nie da się nie zauważyć ciągłego dążenia do perfekcji w świadomych zakupach. Od dobrych rad pod tytułem “nie kupuj tego, nie używaj tamtego” po niekończące się pytania o dobre praktyki. Czy można kupić rzeczy  w takim lub innym opakowaniu, czy w sklepie sprzedadzą mi sypkie produkty do własnego worka czy kawa do kubka jest respektowana w kawiarni. Te oraz inne tego typu wątpliwości bardzo często pojawiają się zarówno od nowicjuszy oraz od zerowaste wyjadaczy. Wymiana doświadczeń zawsze jest budująca i cenna. Co w przypadku gdy zakazy stosowania konkretnych produktów są ustalane odgórnie? Dla niektórych to nowoczesność dla niektórych coś z czym trudno się pogodzić. Chciałbym się z Wami podzielić moją opinią na ten temat. 

Nie kupuj, nie używaj. Zarządziłem. 

Świadome zakupy to jedno ale przymusowe świadome zakupy to drugie. Nawiązuję tutaj do decyzji Prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Oczywiście rozumiem dbałość o środowisko naturalne zarówno to globalne jak i nasze lokalne – warszawskie. Znamy dobrze dryfujące wyspy śmieci. Mikroplastik, który zjadamy z każdym kęsem ulubionych ryb i owoców morza. Żółwie i ptaki dławiące się w porzuconych beztrosko torebkach foliowych oraz zakrętkach po butelkach. To rzeczywiście działa na wyobraźnię i naszą odpowiedzialność i słusznie – odpady to realny problem światowy jak i nasz polski.

Wydaje mi się jednak, że decyzja Prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest bardziej wizerunkowa niż realnie rozwiązująca lokalne i globalne problemy z gospodarką odpadami. Czego dotyczy ta- dla mnie poruszająca – decyzja?

To odpowiedź na żądania uczniów z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, którzy przed wyborami do europarlamentu protestowali przeciwko bierności polityków wobec zagrożenia katastrofą klimatyczną. Młodzi aktywiści chcieli, by temat globalnego ocieplenia stał się najważniejszym punktem działań rządzących. Z taką prośbą zwrócili się też do prezydenta stolicy, Rafała Trzaskowskiego.

Newsweek.pl

Poza zapewnieniami dotyczącymi realizowania Planu Działań na rzecz Zrównoważonego Zużycia Energii dla Warszawy do roku 2020 tzn. zmniejszenia zużycia energii o 1/5 w stosunku do 2007 r.  Na tym jednak działania władz miasta nie poprzestają, poza redukcją emisji o 40 proc. do roku 2030 prezydent w swoim zarządzeniu zakazuje stosowania jednorazowych pojemników, mieszadełek,kuków i słomek przez stołeczny ratusz, urzędów dzielnicowych oraz wszystkich jednostek organizacyjnych miasta, a także podczas wydarzeń i imprez organizowanych przez Warszawę.

W celu ochrony środowiska naturalnego przed negatywnymi skutkami użycia przedmiotów jednorazowego użytku wykonanych z tworzyw sztucznych wprowadza się następujące zasady wykorzystywania takich przedmiotów w Urzędzie m.st. Warszawy, jednostkach organizacyjnych m.st. Warszawy oraz w trakcie wydarzeń organizowanych przez m.st. Warszawę:

  1. wyeliminowanie z użytku jednorazowych talerzy, sztućców, kubeczków, mieszadełek, patyczków, słomek i pojemników na żywność wykonanych z tworzyw sztucznych i zastąpienie ich wielorazowymi odpowiednikami lub jednorazowymi produktami ulegającymi kompostowaniu lub biodegradacji;
  2. korzystanie z usług, w ramach których oferowany poczęstunek podawany jest bez używania jednorazowych przedmiotów wymienionych w pkt 1, wykonanych z tworzyw sztucznych;
  3. promowanie spożywania wody z kranu;
  4. dokonywanie zakupu napojów w butelkach zwrotnych lub wielokrotnego użytku;
  5. wykorzystywanie w promocji m.st. Warszawy materiałów, które pochodzą lub podlegają procesowi recyklingu, z dążeniem do rezygnacji z przedmiotów z tworzyw sztucznych oraz promowanie ekologicznego trybu życia;
  6. zrezygnowanie z używania jednorazowych opakowań, toreb, siatek i reklamówek wykonanych z tworzyw sztucznych;
  7. korzystanie, w miarę możliwości, z dostawców świadczących usługi na rzecz m.st. Warszawy, którzy stosują dla swoich produktów opakowania inne niż z tworzyw sztucznych, w szczególności opakowania wielokrotnego użytku lub ulegające kompostowaniu albo biodegradacji.

 

ZARZĄDZENIE NR 886/2019

Zmiany – jednorazowe pojemniki i sztućce

Zarządzenie ma na celu zastąpienie jednorazowych sztućców oraz pojemników wielorazowymi i biodegradowalnymi odpowiednikami zarówno w Ratuszu, urzędach dzielnicowych oraz na imprezach objętych patronatem miasta oraz prezydenta.  Pomysł super ale co z zasadą konkurencyjności?  Ma to pewne plusy i minusy. Plusem niewątpliwie jest to, że w końcu pracownicy administracyjni w Warszawie mają szansę zjeść posiłki na porcelanowych talerzach oraz używać tradycyjnych, metalowych sztućców. Jednym słowem – zjeść jak człowiek. Ograniczenie produkcji przez jednostki administracyjne oraz urzędy plastiku poprzez picie wody z kranu – jeśli ta się nadaje i spełnia wymogi – jest również świetnym pomysłem. Sami zwróćcie uwagę ile butelek powstaje u Was w pracy czy na uczelni.  Jednak widzę też minusy prezydenckiego zarządzenia.

Czy promowanie konkretnych dostawców jest ok? Fakt, że stosują opakowania dopuszczone do przechowywania i obrotu na polskim rynku jest fair? Co prawda rozporządzenie pozostawia pewną furtkę w przypadku gdyby w przetargu na zapewenienie cateringu na posiedzeniu rady dzielnicy,miasta czy imprezie masowej nie pojawiła się firma z biodegradowalnymi opakowaniami :

3.  W szczególnie uzasadnionych przypadkach, za zgodą Prezydenta m.st. Warszawy, dopuszcza się możliwość zawarcia umowy na zasadach innych niż przewidziane w zarządzeniu, w szczególności w odniesieniu do wydarzeń, które zostały objęte patronatem Prezydenta m.st. Warszawy, organizowanych przez organizacje pozarządowe lub przy współudziale m.st. Warszawy.

ZARZĄDZENIE NR 886/2019

Za zgodą Prezydenta… no właśnie dlaczego w dordze wyjątku lepiej wyrazić zgodę na podpisanie umowy z firmą używającą plastikowych opakowań niż dać szansę uregulować kwestię konkurencyjności rynkowi? Czy faktycznie ci, którzy stosują plastikowe opakowania są źli? Czemu nie damy szansy tym “plastikowym” na stworzenie systemu odpowiedniej zbiórki słomek, opakowań plastikowych,styropianowych czy innych gorszych niż z kukurydzy,papieru czy ziemniaka?

Wolność, równość braterstwo

Mam wrażenie, że niektórzy walczący o wycofanie plastiku z tego świata równie gorliwie bronią demokracji czy tolerancji. Wolności równości i braterstwa oraz wielu szczytnych idei które ukształtowały Europę. Czy w ramach walki o środowisko trzeba zakazywać? Ograniczać wybór klientom a więc i tym myślącym i dokonującym świadomych wyborów? Czy na prawdę w imię walki o lepsze jutro z góry zakładamy, że dzisiaj wszyscy są bezmyślni?

Wiele marek wprowadza działania mające na celu zwiększenie selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych, których dużą część stanowią te wykonane z tworzyw sztucznych.  Bilety do kina czy teatru w ramach butelkomatów od Coca-Cola. Pisaliśmy o tym we wcześniejszym wpisie (tutaj).  Wielu pewnie z gorących przeciwników plastiku z radością i zainteresowaniem kibicowało produkcji butów z odpadów sieci rybackich przez firmę Adidas i sprzedających się w milionach sztuk.

Firma Adidas opracowała buty do stworzenia których wykorzystano tworzywa sztuczne pochodzące z samego dna oceanów. Niemiecka firma obuwnicza wraz z ekologiczną organizacją Parley for the Oceans a śmieci z dna wybierała organizacja Sea Shepherd.Do wykonania butów wykorzystano tworzywa sztuczne, takie jaki sieci rybacki, które zainspirowały twórców do stworzenia specyficznej linii butów. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.  Butów niestety nie można jeszcze kupić. W ogóle nie wiadomo kiedy będą przeznaczone do sprzedaży. Szkoda bo pewnie już wszelkiej maści hipsterzy ostrzą sobie zęby na takie obuwie.

Śmieci dzielą świat na nowo? – odpadyblog.pl

Gdyby dać szansę można by było wykorzystać również pomysłowość naszych producentów opakowań i rozwinąć pomysł marki Adidas tak jak zrobili to we Włoszech. Należy tylko spojrzeć szerzej.

Urban mining 

Gdy patrzę na składowisko – widzę kopalnię złota. To słowa dyrektora włoskiej firmy Aquafil, produkującej kostiumy kompielowe z odpadów plastiku i tworzyw sztucznych.  Tworzywo o nazwie Econyl z powodzeniem może zastępować nylon w odzieży i akcesoriach. Materiał wykorzystują już takie marki jak Adidas, Levi Strauss i Speedo.

Pozostaje więc pytanie czy ograniczać używanie produktów a tym samym ograniczać ilość odpadów, które w wielu przypadkach mogłyby zastąpić konwencjonalne surowce w tym węgiel, który również jest w czołówce czarnej listy i pierwszy do eksterminacji. Pamiętać należy, że również emisja CO2 na świecie pochodzi ze stosowania surowców zawierających węgiel i odpowiednia alternatywa dla nich może znacznie poprawić stan obecny i przyszły środowiska naszego środowiska.

O ile zakaz Prezydenta Warszawy wydaje się być raczej zachowaniem i decyzją czysto wizerunkową  to odpowiednie wykorzystanie odpadów w celu zredukowania ich składowania lub efektywniejszego zagospodarowania wydaje się korzystniejsze. Wydaje mi się również, że lepszym rozwiązaniem od wizerunkowego zakazywania używania plastiku w jednostkach administracyjnych i urzędach Warszawy, byłoby zapewnienie mieszkańcom stolicy kompostowników oraz takich rozwiązań by segregacja odpadów była opłacalna i korzystna. Butelkomaty Coca-Coli to za mało by zachęcić Warszawiaków do dbania o swoje środowisko.

A jakie jest Wasze zdanie – zakazywać?

Pozdrawiam
Tomasz Araszkiewicz

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: