Greenwashing

Photo by Brian Yurasits on Unsplash

Ekologia jest obecnie bardzo często poruszanym tematem w mediach i coraz częściej zwraca się uwagę na rolę człowieka i jego wpływ na środowisko naturalne. W konsekwencji rozpoczęła się dyskusja na temat kto jest po zielonej stronie mocy a kto nie. Producenci i przedsiębiorcy dostrzegając ogólnospołeczną dyskusję zaproponowali nowy rodzaj produktów. Pozostaje pytanie kto udaje troskę o środowisko a kto rzeczywiście podejmuje realne działania. W ten sposób pojawiło się pojęcie greenwashingu a tym samym rozpoczęło się polowanie na ekologiczne – czarownice.

Greenwashing – nowe zjawisko?

Określenie greenwashing-u,eko-ściemy,  pojawiło się po raz pierwszy w 1986 r. w artykule Jaya Westervelta na temat ekologii. W tedy to opisany został przypadek hotelowych ręczników ale o tym za chwilę.

Pojęcie eko-ściemy  w swoim założeniu i w powszechnej definicji to zjawisko określające wszystkie techniki, praktyki i działania mające przedstawić firmę, produkt, usługę lub organizację jako przyjazną środowisku pomimo tego, że nie do końca bądź w cale takie nie są. Do tego by być eko-friendly p oraz środowiskowo-przyjaznym firmy w swoich działaniach nie cofną się przed niczym. Bardzo dobrze jeśli procesy produkcyjne zostaną przeprogramowane i i przebudowane tak by produkt był w rzeczywistości przyjazny środowisku. Jednak czy pokusa by zielone stały się działania marketingowe nie jest o wiele bardziej prostsza i atrakcyjniejsza?

Niewątpliwie są takie firmy, których komunikaty, działania i informacje będą nierzetelne oraz nie zawsze prawdziwe. Na szczęście Takie medialne i marketingowe kłamstwa i kłamstewka są wprawnie wychwytywane przez świadomych konsumentów.  Bardzo dobrze, że my jako świadomi nabywcy nie dajemy wciskać sobie żadnych ekologicznych kłamstewek.

Tylko czy każde mówienie o działaniach ekologicznych i dbałości o środowisko to greenwashing? Czy wszystko należy piętnować , posądzać o herezję i palić marki na  stosie? Trudno jest mi odpowiedzieć jednoznacznie na t pytanie bo każda dbałość o środowisko może zostać zinterpretowana dwojako. Wszystko zależy od nas samych bo to my ostatecznie dokonujemy wyboru kształtując masowe trendy.

Hotel

Wróćmy do źródeł i wyobraźmy sobie taką sytuację, pewnie nie raz się z nią spotkaliście.

Hotel. W łazience tabliczka lub karteczka informująca nas o tym, że dbałość o środowisko jest ważna i rzadsze pranie ręczników niewątpliwie do tego się przyczynia. Pochwała godna pochwały?

To zależy, bo z jednej strony  można założyć, że oszczędzając ręczniki zmniejszamy zużycie wody i energii w hotelu.  Uważam, że należy sobie zadać pytanie czy działanie proekologiczne ma opierać się tylko na wywieszeniu informacji?  Ja osobiście skłaniałbym się ku temu, że sama informacja jest już dobrym początkiem do tego by dbać o nasze środowisko. Małe kroki również mają znaczenie i zmniejszenie prania nie jest pewnie wielką rewolucją zazieleniająca całą markę hotelu. Jest tak małym realnym działaniem przekładającym się na realne oszczędności nawet jeśli do tych ekologicznych dorzucimy finansowe.

Zresztą nie ma chyba w stu procentach ekologicznych hoteli. Jeśli nie zużycie wody to ścieki w tym te bytowe, deszczowe i z działalności gastronomicznej.

Opakowania biodegradowalne

Moda dzisiejszych czasów polega na walce z nadmierną produkcją opakowań z tworzyw sztucznych. Jednym z działań mających na celu zmniejszenie wpływu plastiku są opakowania   „-degradowalne” a najczęściej biodegradowalne lub nawet oksydegradowalne. Branża gastronomiczna  to chyba dobry obszar gdzie możemy zauważyć tego typu produkty.

Problem z opakowaniami “-degradowalnymi” polega na tym, że do ich rozkładu wymagane są specjalne warunki najczęściej nie istniejące w powszechnie w polskim systemie gospodarki odpadami.  Owszem w warunkach laboratoryjnych można tak przeprowadzić proces by opakowanie spełniało swoją rolę.

Opakowania biodegradowalne i oksydegradowalne nie rozkładają się pod wpływem zwykłych warunków atmosferycznych. W warunkach normalnych opakowania oksydegradowalne rozpadają się na mikrocząsteczki plastiku. W przypadku opakowań z tworzywa biodegradowalnego należy zastosować odpowiednie ilości tlenu, wilgoci oraz odpowiednie  mikroorganizmy glebowe by takie opakowanie zostało całkowicie poddane procesom rozkładu.

Problem opakowań “-degradowalnych” nie dotyczy jedynie ich oddziaływania na środowisko ale również wpływu na cały system gospodarowania odpadami opakowaniowymi. Nawet jeśli pudełka tego typu wyrzucimy do odpowiedniego pojemnika na śmieci to ich charakterystyka jest na tyle odmienna od tradycyjnych tworzyw sztucznych, że  skutecznie potrafią obniżyć wartość surowców w recyklingu czy odzysku. Między innymi pisaliśmy już na ten temat we wpisie Słomki i opakowania ekologiczne – co z tym tworzywem PLA

Jeżeli wyobrażamy sobie swobodny rozkład opakowań w naszym domowym kompostowniku to jedynie opakowania kompostowalne spełniają swoją rolę.

Pytanie : Czy wybierając catering i diety pudełkowe z opakowaniami biodegradowalnymi ulegamy grenwashingowi? Jakie działania powinniśmy podjąć jako świadomi konsumenci? Dialog i zwrócenie uwagi na pewne błędny w stosowanych i produktach i opakowaniach?  Bojkot firmy i wszystkich działań jakie ona podejmuje? Wyborem słusznym może będzie podjęcie świętej wony w imię etyki i ekologii?

Kończąc już ten temat opakowań warto dodać, że czarne  pudełka z polipropylenu również stanowią niemały problem problem dla procesów recyklingu tworzyw sztucznych. Problem dotyczy procesów sortowania i wydzielania ich ze strumienia odpasów. Ze względu na  działanie linii sortowniczej tworzyw sztucznych, czarne pudełka nie trafiają do procesu.

Pytanie 2 : Czy w takim razie powinniśmy zrezygnować ze swoich diet w czarnych pudełkach? Pomimo tego, że są one ułożone najczęściej przez dietetyków i uwzględniają również zalecenia lekarzy?

Samoloty i  KLM

Pytania o naturę rzeczy warto stawiać również w przypadku samolotów i transportu. Dwojako możemy interpretować działania firmy KLM, która jako pierwsza wykorzystuje druk 3D do wytwarzania własnych narzędzi oraz elementów służących do konserwacji samolotów.

Wsad do drukarki pochodzi z przetworzonych odpadów  zebranych z pokładów samolotów linii lotniczej KLM. Sytuacja jest o tyle ekologiczna, że filament drukarek 3D, wykorzystywany do niedawna przez linię lotniczą,  został zastąpiony przez ten wyprodukowany z przetworzonych odpadów tworzyw sztucznych zebranych z pokładów samolotu

Pytanie : Czy takie działanie to również jest greenwashing? Z jednej strony firma wykazuje jakieś działania związane z ograniczaniem tworzyw sztucznych a z drugiej strony nadal jej samoloty napędzane są  konwencjonalnym paliwem lotniczym oraz generują tym samym emisje do środowiska. Więcej na ten temat znajdziecie chociażby tutaj

Przykładów na to jak można rozumieć pojęcie greenwashing-u można mnożyć i mnożyć i przykładów wymieniać jeszcze bezliku.  Pisząc ten tekst chciałem skupić się na możliwościach interpretacji działań firm i przedsiębiorstw.

Pytanie do Was: Jakie jest Wasze podejście to śledzenia niekonsekwencji marek i producentów?

Czy powinniśmy jedynie ścigać i piętnować działania firm? Czy powinniśmy polować na ekologiczne czarownice wytykając błędy i paląc nieudane akcje na stosie ekologii? Może jesteście zwolennikami empatycznego podejscia do problemu i  wybierzecie drogę polegającą na komunikacji i przekazywaniu informacji o ewentualnych błędach.

 

Pozdrawiam
Tomasz Araszkiewicz

7 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: