Pióra- nietypowy odpad, wykorzystywany w równie nietypowy sposób

Przyzwyczailiśmy się do tego, że odpady to dla nas głównie tworzywa sztuczne, szkło i papier. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z ogromnej ilości odpadów biodegradowalnych jakie produkujemy na co dzień.  Zapewne też mało kto myśli o tym,  co dzieje się z odpadami z różnego rodzaju gospodarstw  hodowlanych, ferm i stajni, gdzie hodowane są zwierzęta, w celu produkcji mięsa i produktów odzwierzęcych, a także zwierzęta wystawowe, hodowane w celach estetycznych.

Unikatowe pióra, ratuje i nadaje im drugie życie- Żaklina, założycielka marki Zuzzo.pl Porozmawiałam z nią o tym jak wpadła na pomysł przerabiania właśnie piór i na czym polega jej pasja, która można śmiało powiedzieć zamieniła się w pracę.

Jak zaczęło się to hobby? Od kiedy pamiętam byłam osobą, której trudność sprawiało wyrzucanie rzeczy. Zawsze staram się wykorzystać  każdy przedmiot do końca. Czasami śmieję się, że jest to kłopotliwe dla moich znajomych, bo wiedzą oni, że każdy detal z prezentu, który dostaję wykorzystuję ponownie,  stąd też zwracają większą uwagę na to co mi przekazują.

https://www.facebook.com/zuzzopl

Pewnego dnia przy robieniu porządków znalazłam u siebie w mieszkaniu kilka piór, okazało się, że nie potrafię ich wyrzucić. Zadałam sobie sprawę, że są pięknym projektem natury, jej darem i zwyczajnie nie można się ich pozbyć  ot tak, mówi Żaklina. Pracowałam wtedy w korporacji i postanowiłam, że oficjalny dress code przełamię stylową muszką zrobioną właśnie z moich piór znalezionych w domu. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Pióra przykuwały uwagę i prowokowały do rozmowy. Tak narodziła się moja mała firma.

Co było najtrudniejsze w powstawaniu firmy? Żaklina twierdzi, że wypracowanie i opanowanie do perfekcji procesu produkcyjnego. Powstanie jednej muszki z ptasich piór to intensywna, ręczna praca przez około 5 godzin. Kolejnym wyzwaniem było zaopatrzenie w pióra.  Pióra, z których korzystam pochodzą tylko z legalnych źródeł i są pozyskiwane w efekcie naturalnego procesu pierzenia się ptaków. Czasami na niektóre egzemplarze trzeba czekać nawet rok, ponieważ niektóre ptaki zrzucają pióra bardzo rzadko.

Było to dla mnie pewnym zaskoczeniem, ale zostałam dosyć chłodno przyjęta przez hodowców ptactwa. Głównym tego powodem było zapewne to, że nie byłam zainteresowana zakupem ptactwa, a tylko jego piór, na które nikt wcześniej nie zwracał większej uwagi i wyrzucał. Na szczęście znalazło się kilku hodowców, którzy zgodzili się współpracować. Obecnie dzięki poczcie pantoflowej znam rynek hodowli ptaków dokładnie i wiem kiedy, do kogo i po jakie pióra mogę się zgłaszać.

https://www.facebook.com/zuzzopl

Zapytana o skalę produkcji odpadów związanych z działalnością swojej manufaktury Żaklina mówi, że dla niej odpady nie istnieją. Jeżeli z szycia zostają mi skrawki, zużywam je jako wypełnienia do paczek dla klientów, to czego nie wykorzystuję oczywiście jest w odpowiedni sposób segregowane.  Oczywiście nie produkuję swoich wyrobów na skalę masową co też w znaczny sposób pomaga mi w ograniczaniu ilości produkowanych odpadów, mówi.

Serdecznie dziękuję Żaklinie za rozmowę, a dla naszych czytelników mam niespodziankę w postaci rabatu -15%, na całą kolekcję dostępną na Zuzzo.pl, wystarczy podczas zakupów wpisać  kod: odpadyblog

16 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Czytaj więcej

Błędne koło?

Chyba nie znajdę tutaj nikogo kto w ostatnich dniach nie słyszałby przynajmniej raz nazwiska Grethy Thunberg. Ta młoda…