Jak ratowałam świat w 2019 roku

Tytuł pewnie zbyt szumny, niemniej w 2019 roku starałam się, aby to o czym piszę i czym zajmuję się na co dzień w pracy  przenieść do sfery prywatnej.

Na początek sukcesy:

Zakupiłam materiałowe woreczki wielorazowego użytku na zakupy owoców i warzyw.

To naprawdę nie jest takie trudne, owszem kilka razy z przyzwyczajenia zdarzyło mi się sięgnąć ręką po zrywkę ale po kilku tygodniach dobre nawyki pozostały.  Spotkałam się też ze świetną reakcją pracowników kas/ warzywniaków oraz z zaciekawionymi spojrzeniami innych kupujących. Teraz w domu, mogę to szczerze przyznać, nie mam żadnych foliowych woreczków, nie mam także zapchanego kosza na śmieci po jednych zakupach. Z toreb na zakupy korzystałam już wcześniej.

torbacze.com

Zrezygnowałam z butelkowanej wody na rzecz wielorazowej butelki z filtrem.

Piję wodę niegazowaną i szczerze mówiąc nie widzę równicy w smaku pomiędzy kranówką, a wodą butelkowaną. Szacunkowo w ciągu całego roku nie zużyłam 336 butelek PET. To już jest konkretna liczba. Oczywiście pojawia się kwestia zużytych filtrów ale naprawdę liczba 12 (tyle filtrów zużyłam) kontra 336 mówi sama za siebie.

Zaczęłam w końcu solidnie segregować odpady

Tak, miałam z tym problem głównie z powodu braku miejsca na oddzielne kosze oraz odbiór frakcji segregowanej raz w miesiącu. Problem koszy rozwiązałam w taki sposób, że w typowym miejscu czyli pod zlewem mam ich trzy (tworzywa+ metale, zmieszane i biodegradowalne) z czego pojemnik na odpady bio jest malutki i nie zajmuje sporo miejsca. Na papier wygospodarowałam miejsce w skrzynce, która nie wygląda jak typowy kosz na śmieci i stoi w prawie centralnym miejscu w domu tak żeby każdy miał do niej łatwy dostęp. Szkło wynoszę na bieżąco do zewnętrznego pojemnika. Niestety w kwestii częstotliwości odbioru odpadów nie jestem w stanie nic zrobić, stąd też przynajmniej raz w miesiącu jeżeli jest taka potrzeba, jestem stałym odwiedzającym okoliczny PSZOK.

Przestałam używać jednorazowych płatków higienicznych

Tego akurat nie planowałam ale znalazłam takie kosmetyki do demakijażu, że samo tak wyszło. Bardzo mnie to cieszy zwłaszcza, że ze zużytymi wacikami nie można już nic zrobić poza odzyskiem energetycznym lub zdeponowaniem na składowisku.

Z rzeczy do poprawy to przede wszystkim:

Znalezienie zamiennika ręczników papierowych

Niestety używam i ciężko jest mi się zgodzić z tym że ściereczka materiałowa załatwia wszystko.

Zwracanie  większej uwagi na opakowania produktów, które kupuję.

Temat rzeka ale odwiedziłam kilka zakładów recyklingu i ta magiczna cyferka w trójkącie na opakowaniu ma naprawdę olbrzymie znaczenie.

Sprzątanie świata

Będę chciała zorganizować sprzątanie lasów w okolicy, gdzie mieszkam. Niestety śmieci jest w nich sporo.  

A jak tam u Was? Robiliście swoje podsumowanie roku pod kątem odpadowym? Dajcie koniecznie znać.      

9 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: