Zielony Ład- Co to takiego?

O Zielonym Ładzie mówi się ostatnio sporo, temat poruszany był w kampanii wyborczej i w różnych płaszczyznach środowisk zajmujących się gospodarką odpadami i ekologią.  Mam trochę wrażenie,  że faktycznie sporo się mówi ale nic nie wyjaśnia. Spróbuję tutaj jak najprościej opowiedzieć „z czym je się Zielony Ład”.

Nie jest tajemnicą, że dzisiejszy świat ma wiele do zaoferowania, jednak to co proponuje, w większości pochodzi ze zużycia zasobów naturalnych. Człowiek od zawsze eksploatował planetę ale dopiero ostatnie dziesięciolecia pokazały, jak bardzo niszczymy swoje miejsce do życia. Zielony Ład ma zahamować te mordercze zapędy wszystkich krajów i zwrócić uwagę na to, że jeżeli się nie opamiętamy to z nami koniec.

Idea zakłada, że Europa do 2050 roku powinna stać się całkowicie neutralna pod względem emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, powinna oddzielić wzrost gospodarczy od zużywania zasobów, przy czym żaden z kra jów członkowskich nie pozostanie w tyle.

fot. unsplash.com

Jak to zrobić?

Unia proponuje ratyfikować europejskie prawo dotyczące klimatu. Dodatkowo wskazuje dość ogólnie moim zdaniem szereg działań takich jak inwestycje w technologie przyjazne dla środowiska, wspieranie innowacji przemysłowych, wprowadzanie czystszych, tańszych i zdrowszych form transportu prywatnego i publicznego, obniżenie emisyjności sektora energii, zapewnienie większej efektywności energetycznej budynków, współpraca z partnerami międzynarodowymi w celu poprawy światowych norm środowiskowych.

Kto za to zapłaci?

Unia proponuje, Unia płaci. Póki co zobowiązania są dosyć ogólne ale UE zapewni również wsparcie finansowe i pomoc techniczną dla ludzi, przedsiębiorstw i regionów najbardziej odczuwających skutki przejścia na gospodarkę ekologiczną. Służyć temu będzie mechanizm sprawiedliwej transformacji, w ramach którego najbardziej dotknięte regiony mają otrzymać 100 mld euro w latach 2021–2027. W jaki sposób dysponowane będą pieniądze- tego jeszcze nie wiadomo.

fot. unsplash.com

 Co o tym myśleć?

Sama ratyfikacja Zielonego Ładu niczego nie zmieni dopóki nie zmienimy świadomości ludzi, bo nie będzie sztuką wydać pieniądze w ramach wydatków związanych z transformacją firmy ale należy też ową transformację przeprowadzić, kontynuować i udoskonalać.

Jeżeli Polska chce osiągnąć neutralność klimatyczną to powinna zacząć działać już teraz, a nie czekać na termin końcowy i potem płakać, że się nie zdążyło. Osobiście nie uważam aby udało nam się być całkiem neutralnymi klimatycznie ale są takie obszary gospodarki, w których nie powinno być z tym problemu. Przykładowo energetyka cieplna, gdzie można zacząć stosować zamiast węgla odpady. Polska ma też szansę zostać liderem budownictwa niskoemisyjnego.

To co budzi moje największe obawy to kraje spoza UE, najwięksi truciciele jak USA, Chiny czy Rosja gdzie do ochrony środowiska mówiąc delikatnie nikt się nie przykłada i nie chodzi tutaj tylko o środowisko ale również o konkurencję. Oczywistym jest, że wszystkie materiały wyprodukowane technologiami „brudnymi” są tańsze stąd też kraje te będą mogły oferować za te same dobra znacznie atrakcyjniejsze ceny. Zjawisku temu ma przeciwdziałać podatek od importu emisji CO2 ale szanse na przyjęcie go przez wszystkie kraje są raczej nikłe.

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam Wam czym ów mityczny „Green Deal” jest w rzeczywistości i trzymam kciuki za jego wdrożenie w Polsce! Pamiętajmy jednak, że samo nic się nie zrobi i od kolejnych Dyrektyw Unijnych Polska nie stanie się bardziej zielona.

4 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: